sobota, 10 grudnia 2011

Odblaskowy muchomorek

Jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy, że połączenie srebra i czerwieni może mi się aż tak spodobać. A tu proszę bardzo, trafiło mnie od pierwszego swatcha. Swoją drogą trafiłam na wyjątkowo ładne zdjęcia. Później widziałam mniej atrakcyjne i potrzeba natychmiastowego zakupu trochę przygasła. Ale tylko trochę ;) Gdy okazało się, że mogę kupić to cudeńko w sklepie, który bierze udział w DDD nie było możliwości, żebym nie skorzystała. 
Czym się tak zachwycam? Nowym O.P.I. z kolekcji Muppets - Gettin' Miss Piggy With It. Jest to bezbarwna baza z drobnym czerwonym brokatem, sześciokątami w identycznym czerwonym kolorze oraz sześciokątami w kolorze srebrnym.
Niedawno pisałam, że nie lubię nakładać samego brokatu, wolę najpierw nałożyć przynajmniej jedną warstwę jakiegoś kolorowego lakieru. Tym razem zrobiłam wyjątek. Przede wszystkim dlatego, że odcień czerwieni w butelce bardzo mi się podoba i nie chciałam go zmieniać poprzez dodanie innej czerwieni. A poza tym byłam ciekawa ile warstw potrzeba do pełnego krycia. Okazało się, że niestety dużo. Brokatu w bazie jest raczej mało i dopiero po czwartej warstwie stwierdziłam, że wystarczy. Co prawda miejscami i tak miałam malutkie prześwity, ale widać je było tylko przy baaardzo dokładnym przyglądaniu się. W sumie malowało mi się całkiem przyjemnie, ale cztery warstwy jednego lakieru to stanowczo za dużo dla mnie i mojej cierpliwości. Na szczęście jest jeszcze Seche Vite, które zdecydowanie ułatwia mi życie ;)
Podoba mi się uzyskany efekt końcowy, trochę mi przypomina odblaskowego foliowego muchomorka XD Ale następnym razem zdecydowanie ograniczę się do 2 warstw, a pod niego położę jakiś kolorowy lakier. Co do trwałości, to lakier bez najmniejszego uszczerbku przetrwał 3 dni, aż mi się taki mani znudził. Przetrwałby pewnie jeszcze dłużej, ale ile można nosić jeden lakier? ;)
Niestety na koniec używania czekała mnie raczej przykra niespodzianka. Metoda na folię nie dała rady czterem warstwom brokatu >_< Tego się nie spodziewałam. W zasadzie mogłabym zastosować ją jeszcze raz i pewnie w końcu by zadziałało, ale nie chciałam ryzykować przesuszenia skórek. Resztę "doszorowałam" w tradycyjny sposób. Pocieszam się, że przy jednej czy dwóch warstwach nie powinno być takich kłopotów.
Ale się dzisiaj rozpisałam, najwyższa pora na zdjęcia ;)

 Zdjęcia w świetle dziennym.


Zdjęcia w sztucznym świetle.

Lakier zaprezentowałam przy okazji akcji 

Szczegóły TUTAJ.

31 komentarzy:

  1. Cudowny, chociaz troszke odwazny mani :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. boski, szkoda tylko, że taki kłopot z pozbyciem się go ;0 ale piękny,absolutnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny, skojarzył mi się z choinkowymi ozdobami - a z tym mam same najlepsze skojarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! ale już przy samym nakładaniu przerażałaby mnie myśl o zmywaniu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spodziewałam się, że na paznokciach wygląda tak pięknie *.*
    Ja też nie lubię zmywania brokatów, tym bardziej, jak metoda z folią nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne, mi sie podoba wszystko co ma czerwony kolor

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo nawet ładny ten kolorek

    OdpowiedzUsuń
  8. piekne

    zapraszam na konkurs do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chodzi mi po głowie ciągle kupno Sesche... Ach, chyba zrobię sobie mały prezent pod choinkę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Łaaaaał, naprawdę przyciąga wzrok! *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś do mnie nie przemawia, ale na Twoich pazurkach wygląda bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity!!! Leze i wzdycham :D!!

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne pazurki :)) i jakieś takie świąteczne ;)
    Pozdrawiam :))

    Ps. jeśli chcesz, zapraszam Cię serdecznie na moje rozdanie, do wygrania są 3 olejki do ciała Stara Mydlarnia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny ten lakier, w sam raz na święta ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. chcę, a zmywanie to pewnie przez ten duzy brokat one tak kiepawo się zmywają :/

    OdpowiedzUsuń
  16. wygląda MEGA! bardzo mi się podoba :) mi połączenie srebra z czerwienią kojarzy się ze świętami, bo tak są często ustrojone choinki. ale tutaj wygląda to genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda prześlicznie!
    Mam pytanie: masz taką mase lakierów, czy one nie wysychają po jakimś czasie czy zdazysz wczesniej zuzyc?:D bo np gdy otwieram moj kupiony w zeszla zime to jest gęstawy, niezbyt nadaje sie do malowania. To wina lakieru, czy tak po prostu sie dzieje? Pytam bo wydaje mi się ze jestes specem od tego tematu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. @Rebellious lady Kup, kup :) Ja sobie już bez Seche robienia mani nie wyobrażam.

    @sabbatha To pewnie połączenie tych sześciokątów i 4 warstw :/ Nigdy więcej samego go nie położę ;)

    @adrianna Takie choinki średnio do mnie przemawiają, za to ten lakier bardzo ;)


    @Olka Jeszcze nigdy nie zużyłam całego lakieru oprócz bezbarwnego topa albo bazy XD Niektóre lakiery po jakimś czasie mają tendencję do gęstnienia. I to niezależnie od firmy i jakości. A inne latami mogą stać i nic im się nie dzieje. Teoretycznie lakiery też mają "przydatność do spożycia", ale ja na to nie zwracam najmniejszej uwagi. Zawsze używam dobrej bazy, więc nie boję się, że coś moim paznokciom zaszkodzi.
    Jeżeli mam jakiś lakier, który jest dla mnie zbyt gęsty to dolewam mu kilka kropelek rozcieńczalnika. Można kupić, np. w sklepach internetowych i niektórych drogeriach. Do tej pory wypróbowałam dwa: jeden z Inglota i jeden z jakiejś nieznanej mi marki (kupiony w Internecie). Ten z Inglota bardziej mi odpowiadał, chociaż jest malutki a kosztuje coś koło 20zł. Wystarczyło dodać kropelkę lub dwie, zakręcić i energicznie potrząsnąć lakierem, a przed malowaniem pozwolić mu "odpocząć", żeby bąbelki powietrza uciekły i nie psuły malowania.
    Najważniejsze, żeby nie dolewać do lakieru zmywacza do paznokci, bo można zdecydowanie popsuć jego jakość.

    OdpowiedzUsuń
  19. przepiękny, chyba najładniejszy z całek kolekcji :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.