wtorek, 3 stycznia 2012

Dwie królowe

Dzisiaj mani z użyciem jednego z moich najgorszych lakierowych zakupów w zeszłym roku. Nie wiem o czym myślałam przy szafie z lakierami, podejrzewam, że myślenie mi się wyłączyło XD Nie dosyć, że pochodzi z serii, która lubi po jednym dniu odpryskiwać wielkimi płatami z moich paznokci, to do tego ma perłowe wykończenie. Tego wykończenia przeżyć nie mogę, mogłam się go w zasadzie po butelce spodziewać, ale światło w Naturze jak zwykle mnie zmyliło. Ten mój nieulubiony lakier to Essence Colour & Go 58 Frozen Queen (to chyba nazwa mnie przyciągnęła). Ja chcę taki kolor, ale z shimmerem, glassfleckiem albo w kremie. Na zdjęciach może nie do końca widać, ale to taka biel złamana lekką szarością. Jeszcze nie szary, ale już nie biały. No ale przecież go nie wyrzucę, coś zrobić musiałam i potraktowałam to jako wyzwanie. No i dzisiaj pokazuję to coś ;) 
Na paznokciach 3 warstwy Frozen Queen, paski na ukos zrobione czarną perłową farbką akrylową, a na nich kropki zrobione sondą i lakierem Catrice z limitowanki Welcome to Las Vegas - C04 Drama Queen. Co drugi pasek na czarne kropki dołożyłam kropki z Frozen Queen. Całość pokryta bezbarwnym topem. Gdy skończyłam malować paznokcie stwierdziłam, że już gdzieś taki wzorek widziałam, ale nie mam pojęcia gdzie i czy mi się jednak nie wydaje ;)

  Zdjęcia w słońcu, ono się perełki nie wystraszyło ;)

25 komentarzy:

  1. Nie przepadam za takimi perełkami, chociaż powiem Ci, że tu wygląda przepięknie! Wzorek uratował kolor:) Wygląda elegancko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie to wygląda, jestem pełna podziwu jak Ty równiutko robisz te wzorki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne zdobienie.
    moze złam perłę flejksem na wierzch? ja mialam eveline instant mięte ktora okazala sie lekko perłowa,a fuj, ale z flejksami wyglądała juz super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Umrę do jutra i urodzin nie dożyje.tego lakieru z essence nie widziałam.i dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło ciekawie :)
    Również mi perła nie leży, nigdy nie tknę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzorek odwraca trochę uwagę od tego perłowego Essence ;) Także z wzorkiem bardzo fajnie całość wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także nie przepadam za takimi lakierami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie to wygląda. Super. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lakier sam w sobie ma wykończenie, któego jakoś nie potrafię polubić... Ale wzorek jest świetny :d gdyby i mi się tak chciało :PP

    OdpowiedzUsuń
  10. W tej wersji całość prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś podobał mi się taki odcień na paznokciach- dziś już mniej. Ze zdobieniem u Ciebie nie wygląda źle- bardzo interesujący mani.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny wzorek :) ja bym ten lakier bazowy zmatowiła i wtedy byłaby baja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny wzorek. Kolor lakieru też fajny, szkoda ze odpryskuje... :/

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie nawet lakier o niezbyt fajnym wykończeniu wygląda cudnie :>

    OdpowiedzUsuń
  15. O jestem pewna ,że to przez nazwe:D Sama oglądałam ten lakier kilka razy i słyszałam w głowie w kólko "frozen queen, frozen queen":D No ale własnie, taki sobie jest. Za to wzorek niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne połaczenie znienawidzonej perelki z ciekawym wzorkiem

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem jak Ty to robisz ,że mi sie wszystkie Twoje pazurkowe odsłony podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie lubię tej serii, ale ten lakier wygląda super! :O

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.