sobota, 11 lutego 2012

Tydzień piąty - Paski

Wierzyć mi się nie chce, że to już półmetek paznokciowej akcji. Przydałaby się jakaś impreza z tej okazji ;)

Dzisiaj u mnie raczej nietypowo, bo magnetycznie. Pokazywałam Wam już jak bardzo w zeszłym tygodni powiększyła się moja kolekcja i chyba nikt się nie zdziwi, że bardzo mnie ciągnie do testowania nowych nabytków. W ramach tygodnia w paski postanowiłam wypróbować lakier China Glaze Instant Chemistry z kolekcji Magnetix. 
Do tej pory z lakierami magnetycznymi i magnesami miałam do czynienia tylko raz. Były to produkty firmy Essence i niestety nie udało mi się przy ich pomocy zmajstrować żadnego fajnego mani. Lakieru używam obecnie do stemplowania (spisuje się w tej roli nieźle), a magnes gdzieś sobie leży. Dla wszystkich nieobeznanych z tematem magnesów powiem, że lakier magnetyczny ma w sobie mikroskopijne metalowe drobinki. Zaraz po pomalowaniu paznokcia trzeba przysunąć nad niego specjalny magnes, żeby drobinki się poprzesuwały na wskazane miejsca. W ten sposób uzyskujemy odpowiedni wzór na płytce.
Obiecywałam sobie, że na magnesy z China Glaze nabrać się nie dam i proszę bardzo jaki wynik: 3-0 dla CG ;) W zasadzie to 4-0, bo jeszcze magnes musiałam oczywiście kupić. Wszystko przez Internet i blogujące kusicielki ;)

No ale trzeba wrócić do Instant Chemistry. Lakier już sam w sobie jest piękny, ma taki "mój" kolor. Do pełnego krycia wystarcza jedna sprawnie nałożona warstwa. Druga nie robi mu żadnej różnicy. Ponieważ na kilku paznokciach przy pierwszej warstwie zrobiłam prześwity (to nie był mój dzień na malowanie), miałam okazję sprawdzić czy jest różnica między "magnesowaniem" jednej i dwóch warstw. Nic takiego nie zauważyłam, na zdjęciach też różnicy nie widzę. 
Po pomalowaniu paznokcia starałam się jak najszybciej przyłożyć nad płytkę magnes, przy okazji nie waląc nim po mokrym lakierze. Nie jest to zbyt proste zadanie, ale da się zrobić. Magnes od CG jest bardzo mocny i jeżeli szybko i sprawnie zadziałamy, to drobinki już po 5 sekundach tworzą wzór. Ale na wszelki wypadek trzeba potrzymać magnes trochę dłużej. Jak możecie zauważyć na zdjęciach wzór tworzy się na środku paznokcia, podejrzewam, że przy płaskiej płytce miałby większy zasięg. Mimo, że po bokach paseczków nie widać, to całkowicie mi to nie przeszkadzało, momentami nawet trudno było to zauważyć.
Przy okazji robienia paznokci miałam okazję zobaczyć fizykę w akcji. Jeżeli lakier jest wystarczająco mokry, tworzy dosyć grubą warstwę, a magnes znajduje się od niego 1-2 mm, to zaczynają działać czary. Na lakierze robi się wzgórek, który "podskakuje" do magnesu. Fajny widok, niestety zostawia to ślad na lakierze, dlatego też trzeba trochę wprawy w obsłudze.
Z nałożeniem topa też trzeba uważać. Niestety Poshe na palcu "zdjęciowym" środkowym zrobił mi niemiłą niespodziankę i lekko rozmazał paski. Ponieważ z uporem maniaka staram się pokazywać Wam jak najpiękniejsze zdjęcia, to paznokieć poszedł do poprawki. 
Nie wiem co sądzić o trwałości lakieru. Dziewięć palców przeżyło dwa intensywne dni bez uszkodzeń (na niektórych lekko starte końcówki), natomiast na jednym paznokciu lakier mi odprysnął i to całkiem mocno. Dopuszczam możliwość, że po odtłuczeniu dotknęłam jednak ten paznokieć pokremowanym paluchem ;)

 Zdjęcia w słońcu.
Po dwóch intensywnych dniach końcówki trochę się starły, zwłaszcza na serdecznym palcu.
 

I jeszcze zdjęcia magnesu.

Czerwony kolor ułatwia znalezienie ;) Na wierzchu wzory, które można uzyskać. To coś koło pasków to rozpuszczony lekko plastik. Tak się spieszyłam przy robieniu mani, że nie popatrzyłam, gdzie odkładam magnes. Trafił na wacik ze zmywaczem, szkoda, że producent nie pomyślał o takich sytuacjach i nie użył czegoś odpornego na aceton i inne środki.


Podpórki ułatwiają przytrzymanie magnesu nad palcem bez walenia nim po świeżym lakierze. Fajny myk.

Płytka od spodu. Po przejechaniu magnesu wacikiem zmywaczem wzór czasem staje się widoczny. Mam nadzieję, że nie wpływa to na moc przyciągania.
Mani zaprezentowałam przy okazji akcji:

Szczegóły TUTAJ.

43 komentarze:

  1. ciekawie to wygląda :) chyba będę musiała się zaopatrzyć w taki magnes do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny efekt. Ciekawa jestem jak wyglądają pozostałe wzorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy efekt :)
    Ja mam magnetyczny lakier z Essence, od kilku miesięcy leży nieużywany - jakoś nie mam na niego weny...

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny efekt wyczarował :) ciekawy gadżet, ja nie mam jeszcze magnetycznego lakieru

    OdpowiedzUsuń
  5. O, ciekawe. Pierwszy raz słyszę o takich lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonałaś mnie, kupię jeden + magnes i zobaczę, czy mi się uda osiągnąć ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie próbowałam nikogo przekonać XD
      Mam nadzieję, że Ci będzie ślicznie wychodzić :)

      Usuń
  7. ładnie wyglądają... i fajny pomysł na paski na ten tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny lakier :) W magnesie China Glaze podoba mi się to, że jest takim "3 w 1", może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to podoba. Szkoda, że kosztuje tyle co lakier ;)

      Usuń
  9. Miałam do czynienia z magnetycznym lakierem od Essence ale nie kupiłam specjalnego magnesu bo słyszałam, że i zwykłym można zrobić paski... Niestety nie udało się a ja jakoś nie miałam ochoty wydawać kasy na magnes i tak ten lakier leży nie używany... Spróbuje go wykorzystać do stempli :) Podoba mi się ze na jednym magnesie są 3 wzorki :D No i super pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam nigdy na informację, że zwykłym magnesem można paski zrobić. Ciekawe jak to niby ma wyglądać, nie potrafię sobie wyobrazić.

      Usuń
  10. Zostałaś otagowana :)
    http://kosmetyczna-perspektywa.blogspot.com/2012/02/tag-seriale.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze go miec, magnesik oczywiście też :D
    To wszystko przez ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wierzę, że nosisz jeden mani przez dwa dni ;P magnesik sprytny bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nawet 3,5 dnia wytrzymuję ;>

      Usuń
    2. niby wytrzymujesz ale rączki Cię na bankowo świerzbią :D podobnie jak w przypadku spamerki

      Usuń
    3. Widocznie mam lakierowe i piśmiennicze ADHD XD

      Usuń
  13. bardzo ładny fiolecik, świetnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny! Ja mam ten essencowy megnatyczny, wiem o czym mowisz z tym górami i dolinami na niedoschniętym lakierze kiedy magnes przyciąga "lakier":D.
    Ja też czytałam, że na wizażu polecano zwykły magnes - nawet próbowałam ale mogłam nim zrobić co najwyżej dwa paski (krawędzią), sto razy lepiej spisywał się ten essencowy magnesik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby krawędzią kilka pasków zrobić, to lakier chyba powinien o wiele dłużej schnąć.

      Usuń
  15. Rewelacja! Nie wiedziałam, że istnieje takie cudo. Taki magnez można kupić też w normalnych sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych Naturach i Douglasach można znaleźć magnesy i lakiery do nich z firmy Essence.

      Usuń
    2. O, muszę się w poniedziałek wybrać do drogerii. A muszą być specjalne lakiery, nie mogą być zwykłe?

      Usuń
    3. Lakiery niestety muszą być specjalne, magnetyczne. Tylko one zawierają drobinki reagujące na magnes.

      Usuń
  16. Nigdy jeszcze nie widziałam takiego efektu. Coś pięknego. Dzięki, że pokazałaś nam, w jaki sposób coś takiego powstaje.

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny efekt, koniecznie muszę poszukać takiego magnesu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny kolor i efekt tez ładny..
    Nie ciągnęło mnie do magnesów, ale coś czuję że jak nadarzy się okazja to może jednak dam im szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmm, super. I jeszcze ten kolor lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie wyszło, widać, że magnes CG dobrze się sprawdza, moje próby zrobienia podobnego mani z zestawem essence zakończyły się porażką.

    OdpowiedzUsuń
  21. super pomysł z tymi magnesami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ślicznie wyszło,mój zestaw magnetyczny z Essence niestety nie daje rady :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.