poniedziałek, 19 marca 2012

Grape... Set.... Match

Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejny lakier, który przybył do mnie z Tajwanu. Nie jest to jednaj jakieś azjatyckie cudo, ale "zwykły", "nudny" OPIk, który nie jest ani zwykły, ani nudny. Nie mam specjalnego nabożeństwa do lakierów tej firmy, ale jeżeli jakiś trafi w moje ręce, to potrafię go docenić ;)
Grape... Set.... Match pochodzi z Serena Glam Slam i jest piękny. Składa się z fioletowej bazy  oraz drobinek dających duochromowy efekt połączenia fioletu i granatu. Do pełnego krycia potrzebowałam trzech warstw. Schnięcia nie sprawdzałam, tylko od razu położyłam warstwę Poshe. Niestety na niektórych paznokciach Poshe ściągnęło trochę Grape... Set.... Match, ale nie rzuca się to specjalnie w oczy. 
Seria zdjęć w słońcu.





Dwa zdjęcia w cieniu, lakier wcale na urodzie nie traci.

O ile zauważyłyście, nie jestem wielką fanką matu, ale matujący to w kolekcji muszę posiadać, tak na wszelki wypadek. Top matujący z Essence wymieniłam ostatnio na Matte Magic z China Glaze i pomyślałam, że dobrze będzie wypróbować nowy nabytek. Efekt przeszedł moje oczekiwania ;)

 W słońcu z matem.


26 komentarzy:

  1. chyba się podnieciłam - boooooski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D jak to niewiele trzeba co poniektórym

      ładny, biskupi \m/ fiolet

      Usuń
    2. Aga ostatnio jest mega rozpalona ;)

      Usuń
  2. Mam całkiem podobny lakier z KOBO Amethyst ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. za taką piękność można dac się pokroić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z matem czy bez wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba.. Zwłaszcza gdy widać te granatowe tony.. A mat to już w ogóle cudo. Wygląda jak to wykończenie Suede za którym tak przepadam :) Miodzio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie wygląda ten kolor, ale dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  7. ten mat!!! zakochałam się!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny kolor,piękne i zadbane paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  9. w obydwóch wersjach cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z matem wygląda bardzo hmm..elegancko..:) podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matowienie drobinkowych lakierów to genialna sprawa. To powiedziałam ja, Słomka.

    OdpowiedzUsuń
  12. aaa za matami nie przepadam, ale ten biskup jest całkiem w porzo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.