wtorek, 8 maja 2012

Zoya Rica

Nadejszła wiekopomna chwila... czyli pierwsza Zoya na moich paznokciach. 

Ostatnio doszłam do wniosku, że "normalne" i ogólnie dostępne lakiery kręcą mnie trochę mniej, dlatego postawiłam sobie za cel powiększenie kolekcji o lakiery u nas niedostępne lub dostępne w takich cenach, że kupowanie ich na zagranicznych stronach wychodzi taniej. Chyba lubię wyzwania ;)

Na pierwszy ogień poszła Zoya. Bardzo byłam ciekawa tej marki, bo dużo jej w Internecie.Wybieranie szło mi ciężko bo wszystkie lakiery wydawały mi się wyjątkowo atrakcyjne, a do tego Ali usiłowała mnie naciągnąć na kilka sztuk dla niej na wymianę. Rezultatem były duże zakupy, które mocno nadszarpnęły mój lakierowy budżet. Ale jak na razie nie żałuję :)
Dla ciekawskich: zakupy robiłam na stronie Nailetc.Com. Koszt jednej Zoyki z wysyłką to około 27-30 zł.

W sumie nie wiem dlaczego skusiłam się na lakier o wdzięcznym imieniu Rica. To zdecydowanie nie jest "mój" kolor, nie kręcą mnie takie odcienie. Jednak zaraz po pomalowaniu nim paznokci stwierdziłam: to jest to! Tak sobie myślę, że to wina niesamowicie błyskającego wielkiego glassflecka, że miłość we mnie wybuchła z taką siłą. Pod lampką i w słońcu lakier wygląda zupełnie jakby był glitterem, tak intensywnie mruga. Jednocześnie nie jest przesadnie zwracający uwagę, pasuje mi do cery i w ogóle czułam się z nim bardzo dobrze i naturalnie.
Na zdjęciach paznokcie z trzema warstwami, jednak myślę, że z dwoma też mogłabym chodzić. Schnięcie i utwardzanie przeciętne, ani szybkie ani wolne, nie dało mi się we znaki. Między warstwą nr 2 i 3 miałam dwugodzinną przerwę, pewnie trzecia warstwa nałożona na dwie niedoschnięte do końca zdecydowanie przedłużyłaby cały proces.

Podobno Zoyki nie lubią się z Seche i przykro mi z tego powodu. Nie wiem czym się to objawia, jak kiedyś sprawdzę, to nie omieszkam Was o tym poinformować. Całkiem możliwe, że to po prostu wredna plota ;)

Już pisałam, że jestem ze swoich zakupów zadowolona, ale jeszcze dodam, że zawsze podchodzę do droższych lakierów z rezerwą i nie spodziewam się po nich cudów. Tutaj, oprócz wyglądu, cudów też nie odnotowałam, ale za taki widok jestem gotowa zapłacić parę złotych więcej ;)
Chcę wszystkie glassflecki świata *____*

 Zdjęcia w słońcu.


 Zdjęcia w cieniu.


48 komentarzy:

  1. Koszt dość wysoki, ale kolor jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dla mnie taka cena od czasu do czasu jest do zaakceptowania, zwłaszcza za taki unikalny kolor i wykończenie :)

      Usuń
  3. Czy w słońcu czy w cieniu pięknie się błyszczy ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojacie, naprawdę daje po oczach.
    Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo !! ahh przepiekny jest ten lakier*-*

    OdpowiedzUsuń
  6. tak se na niego z po zerkam i coraz bardziej mi się podoba :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo się jeszcze zakochasz ;)

      Usuń
    2. zakocham a Ty w niecnym swym planie wciągniesz mnie w kolejny szopping :>

      Usuń
    3. maj miesiącem bez shoppingu >_<

      Usuń
    4. ufff :] bo już nie mam co do gara włożyć XD

      Usuń
  7. Moje Zoyki z Seche sie lubia, nie odnotowalam problemow we wspolpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, jak to plotkom nie wolno wierzyć :> Może coś formułę zmieniło i jest już ok.

      Usuń
  8. śliczna, chcę wszystkie glassflecki świata :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że lakier z wyższej półki, cudny jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny. Zawsze powiększam Twoje zdjęcia :D Powiększone zapierają dech:). Zoyki mnie kuszą, ale zakupy internetowe na zagranicznych stronach mnie odpychają... Nie potrafię ich robić xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak się zastanawiałam czy ktoś je ogląda w oryginalnym rozmiarze, dobrze wiedzieć :D
      Też mnie odpychały zakupy za granicą, szczególnie przez shipping, ale się przełamałam i nie żałuję ;)

      Usuń
  11. Uwielbiam glassflecki, piekne sa :D
    Ten kolor rowniez bardzo wdzieczny, jednoczesnie unikalny ale spokojny.
    Dla mnie to niestety za duzo za lakier, moze kiedys ;)
    Ja jestem poczatkujaca lakieromaniaczka i starczaja mi "zwykle" lakiery poki co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykłych mam bez liku stąd rozpoczęte poszukiwania ;)

      Usuń
  12. Piękny, jak żarzące się węgielki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co miałaś na myśli pisząc, że Zoye nie lubią się z Seche Vite?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem o co chodzi. Parę miesięcy temu na dwóch czy trzech filmikach na yt trafiłam na taką informację, ale nie miałam wtedy Zoyi w planach, więc się nie zainteresowałam i nie pamiętam czy chodziło o schnięcie czy obkurczanie lakieru czy może jeszcze coś innego. Sama jeszcze nie sprawdzałam jak to rzeczywiście jest.
      Za to Agga parę komentarzy wyżej napisała, że jej Zoyki lubią się z Seche, więc tym bardziej muszę kiedyś na swoich sprawdzić.
      Na razie sprawdziłam top wysuszający Essie Good to go i było w porządku.

      Usuń
    2. Bo ja swoje Zoyki traktuję Seche i właściwie nic im nie jest, tylko często nie wytrzymują mi nawet jednego dnia bez odprysków (ale bez Seche jest tak samo) :(

      Usuń
    3. to moglo o kremy chodzic bo one sa nieraz takie ym jak farba olejna :P

      Usuń
    4. tova może one się nie lubią akurat z bazą, którą stosujesz, a nie z seche

      sabb całkiem możliwe, nie badałam jeszcze zagadnienia, więc nie twierdzę, że to prawda ;p

      Usuń
  14. Ciekawa.. Najbardziej urzekł mnie jednak nie tyle kolor, co wykończenie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak porządny glassfleck, wtedy każdy kolor ciekawiej wygląda :)

      Usuń
  15. Na Ozyrysa i Apisa!! *__________________________________*

    Bez dwóch zdań, taki efekt wpisuje się w ekstraklasę moich typów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo nie wiedziałam, że prowadzisz ekstraklasę lakierową ;>

      Usuń
  16. Zostałaś otagowana :)
    http://blogmoniszona.blogspot.com/2012/05/tag-11-pytan.html

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny odcień i wykończenie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten kolor jest niesamowity, lecz ta cena.. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, bywają o wiele droższe lakiery ;)

      Usuń
  19. Piękny kolor. Tylko ta cena mi się trochę nie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.