poniedziałek, 4 czerwca 2012

Nubar Jewel

Pierwszy Nubar na moich paznokciach :D I nie ostatni, bo mam jeszcze dwa ;) 
Nubary bardzo mi się spodobały, zaczynając od uroczej smukłej butelki, a kończąc na używaniu. Chociaż w sumie widzę w nich dwa poważne minusy. Pierwszy to oczywiście cena (bohater dzisiejszego posta kosztował 9 $, na szczęście za 15ml), a drugi to brak porządnego sklepu z dużym wyborem Nubarów. Przynajmniej ja nie trafiłam na taki sklep. Może Wy znacie? ;>
Nubar Jewel to brązowa baza z bardzo drobnym brokatem, który w zależności od kąta padania światła znika odsłaniając bazę, albo błyska wszystkimi kolorami tęczy. Dzięki temu błyskaniu lakier nie jest smutny i pięknie wygląda zarówno w słońcu, jak i w sztucznym świetle.
Malowanie nie sprawiło mi żadnego problemu. Pierwsza warstwa wyschła szybko, przez brokat po wyschnięciu była trochę szorstka . Druga warstwa schła oczywiście dłużej, nawet nie czekałam aż się utwardzi, bo dołożyłam trzecią warstwę, żeby nawet pod światło nie było widać końcówek. Całość potraktowałam warstwą szybkoschnącego topa Poshe, który wszystko ładnie wygładził i utwardził. Zmywania nie pamiętam, czyli chyba nie było takie złe, w każdym razie nawet folii nie użyłam (to akurat pamiętam) ;)


 


28 komentarzy:

  1. łaaaaaaaał *.* ale ładny!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale się pięknie mieni :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie go uchwycilas, swietnie sie mieni. Wlasnie tworze nowa wish liste ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piekny jest, niby błyszczy itd. ale jednocześnie jest taki...elegancki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie o nim pomyślałam: właśnie skończył pracować i teraz idzie trochę poimprezować. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajny lakier ^^ Naprawdę ładnie się mieni

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo... pięknie wygląda, jak nie lubię brązów to te drobinki mnie przekonują bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kupiłabym go dla samej buteleczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślisz, że dlaczego przede wszystkim je chciałam? XD

      Usuń
    2. no domyślam się :D w końcu my baby i na okładkę przede wszystkim spojrzy ni na wnętrze, choć to trzeba przyznać jest tutaj równie piękne :> [podlizała się po tym jak popatrzyła na awaterek i Kajetana w nim uwięzionego i pomyślała, że nic biedaczysko z paczki nie będzie miałłłuuu ]

      Usuń
    3. Kajtek zrobił smutny pyszczek, oczka kota ze Shreka, a na koniec powiedział pfff i posadził się tyłkiem do monitora

      Usuń
    4. echhh teraz nie zasnę ze zgryzoty

      Usuń
    5. Kajtuś się wyśpi za Ciebie ;p

      Usuń
  9. Te drobineczki super dodają mu uroku :) Śliczności !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ten lakier daje piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny, podobają mi się takie holograficzne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.