sobota, 21 lipca 2012

Koreańske pastele z brokatem part II

Od początku lipca usiłuję się ogarnąć i co? I nic >_< Ciągle mam jakieś tyły i nie nadążam. Doba powinna mieć jak dla mnie 48 godzin ;)
Ale do rzeczy. Dzisiaj druga część swatchy koreańskich pasteli, które dzięki Ali trafiły do mnie prosto z Chin. Kto chce zobaczyć część pierwszą, powinien kliknąć TUTAJ.
Zdjęć mniej, ponieważ pogoda zdecydowanie przestała dopisywać i jak wreszcie słońce wyszło to z tej radości zapomniałam zrobić zdjęcia w cieniu ^^"
Para, którą chcę Wam dzisiaj pokazać to różowy Innisfree nr 81 i zielony Innisfree nr 82, który na zdjęciach udaje żółty. Oba zawierają drobny brokat oraz większe sześciokąty w dwóch kolorach. Różowy kryje lepiej, w zasadzie wystarczyłyby dwie warstwy, ale dałam trzy. Zielony kryje gorzej, po trzech warstwach odrobinę widać końcówki. 
Schnięcia i trwałości nie sprawdzałam ;p


 


36 komentarzy:

  1. Mimo, ze wyglądają nawet, nawet, to jakoś nie jestem przekonana do nich;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ale ten zielony u mnie wygląda całkowicie jak żółty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusicielka.. Całe szczęście, że nie są łatwo dostępne, bo musiałabym się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm :) szkoda, że na ebayu droższe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi by wystarczyło żeby doba była tak o pięć godzin dłuższa, myślę że wtedy bym wyrabiała się ze wszystkim:D.

    Piękne są..niech jakaś marka dostępna w Polsce takie wypuści..

    OdpowiedzUsuń
  6. jeju jeju jakie megaaaaaa słodkieeee <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, doba powinna być zdecydowanie dłuższa... Można też nie spać, ale nie polecam na dłuższą metę, chyba że jest się błyszczącym Edziem ze Zmierzchu :D

    Ach, no i piękności na paznokciach, kojarzą mi się z pudrowymi cukierkami :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Doba zdecydowanie powinna być dłuższa!
    Mi podoba się ten róż.

    OdpowiedzUsuń
  9. te zdecydowanie bardziej mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne te pastelki ale zielony faktycznie bardzo żółto wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne ale poprzednia para bardziej mi sie podobala :)
    Rozowy troszke za bardzo cukierkowy a za zoltym czy tez zielonym nie bardzo przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szalone.
    Przybij smutną piątkę, bo ja też nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jestem przekonana do tej żółci.
    Obserwuję i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  14. takie urocze są te kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten różowy wygląda uroczo :))

    Zapraszam do siebie jak będziesz mieć chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten różowy mi się bardziej podoba

    OdpowiedzUsuń
  17. w końcu coś słodkiego! :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie ta zieleń wygląda u mnie jak żółć :) różowy ma piękny, delikatny odcień. świetny blog dlatego dodaję się do obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie się te koreańskie stuffy średnio podobają :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.