wtorek, 23 października 2012

Parę słów o pewnym sklepie

Wróciłam :D Ktoś tęsknił? ;> Jakby ktoś nie zauważył, to nie było mnie przez cały weekend, a nawet trochę dłużej i znowu muszę się ogarnąć blogowo. Trochę to pewnie potrwa, więc bardzo proszę o cierpliwość, w końcu odpowiem na komentarze i maile, ale najpierw muszę Wam o czymś opowiedzieć.

Trochę się wahałam czy zdać sprawozdanie z moich przygód z ostatnim zamówieniem ze sklepu beautyjoint, ale wykręcili mi taki numer, że postanowiłam wszystkich ostrzec.

Z tym sklepem miałam do czynienia już kilka razy i zawsze byłam bardzo zadowolona z zakupów i szybkości realizacji zamówienia. Z czystym sumieniem polecałam go wszystkim osobom, które pytały mnie o sprawdzone sklepy zagraniczne z lakierami. Od dzisiaj nie polecę go nikomu, a nawet będę ostrzegać.

Ale do rzeczy. Moje piąte zamówienie w beautyjoint złożyłam 31 lipca. Zapłaciłam prawie 50$ za zakupy moje i Ali przy pomocy konta PayPal. 2 sierpnia otrzymałam informację, że paczka została wysłana. Poprzednie zakupy zawsze szły mniej więcej dwa tygodnie, tym razem nie było o nich żadnych wieści. 

22 sierpnia zniecierpliwiłam się i spytałam co się dzieje z moją paczką. Sklep grzecznie odpowiedział, że mam czekać dalej i w ogóle nie kwapił się do zaproponowania rozwiązania mojego problemu. Trochę mnie to zdenerwowało, więc zaczęłam grzebać po ich stronie w poszukiwaniu informacji o polityce sklepu w przypadku zaginięcia paczki. No i znalazłam informację, że sklep za przesyłki zagraniczne nie ponosi odpowiedzialności. Może i powinnam poszukać tej informacji zanim zaczęłam tam robić zakupy, ale wątpię, żeby powstrzymało mnie to od kupowania. Zamawiając w tym sklepie zgodziłam się na ich zasady, więc w sumie nie powinnam mieć pretensji, ale....

Robiąc zakupy dochodzi się w pewnym momencie do opcji wykupienia ubezpieczenia przesyłki. Wykupiłam o ile pamiętam za 2,99$, nie zdając sobie sprawy, że przesyłki zagraniczne sklep ma w odwłoku i nie ponosi za nie odpowiedzialności. To czemu dla adresów zagranicznych też jest ta opcja? Ewentualnie czemu nie ma tam info, że dotyczy to jedynie klientów z USA? Moim zdaniem zostałam bezczelnie naciągnięta. To już mnie wkurzyło totalnie, więc zaczęłam się w necie skarżyć na zaginioną przesyłkę.

Traf chciał, że przeczytała o tym Zygzak na forum lakierowym i poradziła mi, żebym rozpoczęła spór dotyczący tej transakcji. Zdziwiłam się mocno, bo nie miałam pojęcia o takiej opcji. Tak, przeważnie nie czytam regulaminów i wszelkich instrukcji obsługi i pewnie w końcu się na tym przejadę >_<

Dla tych którzy również nie czytują regulaminów i instrukcji obsługi napiszę jak to reklamowanie transakcji wygląda. Na zgłoszenie reklamacji jest 45 dni. Trzeba znaleźć na liście płatności interesującą transakcję i zgłosić problem. Wybiera się tam opcje do zaznaczenia co jest nie tak z transakcją. Ja zaznaczyłam, że nie otrzymałam kupionego towaru. Pierwsza faza załatwiania sporu wymaga jeszcze napisania przez konto PayPal info do kontrahenta, najlepiej z zapytaniem jak mają zamiar rozstrzygnąć nasz problem. Później trzeba poczekać czy  kontrahent odpisze na naszą wiadomość. Beautyjoint mnie olał i nie odpowiedział.

Po jakimś czasie dostałam info z PayPala, że spór "zostanie automatycznie zamknięty 27 wrz 2012", a ponieważ sklep mi nie odpisał radzą przejść do etapu drugiego i przekształcić spór w roszczenie. Zrobiłam jak radzili, przy okazji musiałam PayPalowi opisać historię mojego zakupu. Po kilku dniach dostałam info, że beautyjoint przekazał im informacje o firmie, która obsługiwała moją przesyłkę oraz numerze paczki i mam czekać dalej. No to czekałam i się doczekałam wreszcie. Odzyskałam kasę! :D
Świetna firma z tego Paypala, widać, że dbają o klienta i jego interesy :D

Co do beautyjoint nie miałabym większych zastrzeżeń, gdyby nie dwa fakty. Po pierwsze naciągają ludzi z zagranicy na ubezpieczenie, chociaż nie mają zamiaru go respektować. A po drugie i najważniejsze w momencie przekształcenia sporu w roszczenie moje konto w tym sklepie zostało zablokowane, o ile nie usunięte całkowicie. W momencie logowania pojawia mi się taki oto komunikat:


Dla leniuszków, którym nie chce się kliknąć: "Error: No match for E-Mail Address and/or Password or your account has not been approved yet." 
Czyli  za domaganie się tego co mi się należy dostałam bana. Ojojojojoj ale mi teraz smutno ;p

Właśnie sobie przypomniałam o jeszcze jednej ciekawej rzeczy w związku z tym zamówieniem. Już w trakcie załatwiania sprawy przez PayPal, ale jeszcze przed banem weszłam na listę moich zakupów w tym sklepie. Na czterech zamówieniach w statusie stało: "complete", natomiast przy ostatnim jak byk było napisane: "failed". Czyli wiedzieli, że nie doszło, ale nie mieli zamiaru nic z tym fantem zrobić. 

Wyszła mi z tego niezła epopeja, mam nadzieję, że chociaż kilka osób dotrwało do końca ;) 

70 komentarzy:

  1. dobrze, że udało Ci się odzyskać pieniądze, nieźle bym się wkurzyła ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za chamstwo. Dobrze, że PP to załatwił i przynajmniej zwrócił Ci kasę.
    Najgorsze jest dla mnie to, że człowiek nie wie, kiedy może się takich "przygód" spodziewać.
    I jak tu zaufać internetowym sklepom, nie tylko zagranicznym...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są też sklepy, które stają na wysokości zadania i dbają o klienta, jak np. Adina z a-england, która nie spoczęła, dopóki zamówienie do mnie nie dotarło ;)

      Usuń
  3. Ale... świnie. To z usunięciem konta to przegięcie. Jeżeli idę do sklepu reklamować buty, które kupiłam, to co, potem ekspedientki powinny mnie nie wpuścić, gdy chcę kupić drugą parę? Śmieszna polityka.
    Dobrze, że chociaż pieniądze odzyskałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że odzyskałaś kasę. Ja też będę dziś wylewać gorzkie żale, właśnie zaczynam pisać, zapraszam później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie zajrzę, jak nie zdążę dzisiaj, to jutro na pewno :>

      Usuń
  5. Faktycznie PayPal ma taką ciekawą opcje, że jeśli nie dostanie się towaru zgodnie z umową można domagać się zwrotu pieniędzy :) Bardzo przydatne, szczególnie jeśli ktoś lubi kupować zagranicą. Dla mnie osobiście to też dobre zabezpieczenie związane z drugim hobby: ball jointed dolls :)
    Całe szczęście, że szybko zareagowałaś i 45 dni nie minęło :) Gratulacje wygranej sprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet wiem co to ball jointed dolls bez sprawdzania w necie :D Śliczne ale też kosztowne hobby. Nie dziwię się, że jesteś zaznajomiona z tą opcją PayPala ;>

      Usuń
  6. ehh a ja się noszę z zamiarem zamówienia u nich.. chociaż pewnie i tak spróbuję bo ofertę mają super.. a jednak PayPal to PayPal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by mnie to pewnie nie powstrzymało, w końcu 4/5 zamówień doszło w stanie nienaruszonym. Jakby mi konta nie zamknęli to pewnie też bym kiedyś jeszcze spróbowała z jakimś mniejszym zamówieniem ;)

      Usuń
    2. no tu już przegięli ;)

      Usuń
  7. Dotrwałam. I jak tu wierzyć w uczciwość firm? A to podobno na allegro oszukują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro oszukują nie wysyłając towaru, wysyłając cegłówki i robiąc inne przekręty. Na szczęście są to pojedyncze przypadki.
      Tutaj naciągają na parę dodatkowych dolców, wysyłają i umywają ręce.

      Usuń
  8. I dlatego trzeba czytać to "co jest dopisane małym druczkiem" :) Dobrze, że przynajmniej pieniądze udało ci się odzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam w poście i tak by mnie to nie powstrzymało przed zakupami ;p

      Usuń
  9. Bardzo fajnie, że to opisałaś.. Zaczynam robić zakupy za granicą, warto wiedzieć na co uważać, jak radzić sobie z ewentualnymi problemami..
    No i brawo dla paypala za solidne podejście i dbanie o klienta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego postanowiłam napisać tego posta. Nigdy nie wiadomo kiedy się ta opcja przyda ;)

      Usuń
  10. Chociaż tyle,że kasę odzyskałaś. Dzięki za ostrzeżenie ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Stęskniłam się, ale powtarzałam sobie: kocha - to wróci ;P

    Faktycznie, próbują zbierać kasę, naciągając ludzi... albo są takimi debilami, że nie kojarzą nawet, że nie zapewniają ubezpieczenia za granicą. Pfff, w takich przypadkach cisną mi się na usto różne, fajne rzeczy.

    Twój, pozornie niezbyt przyjemny artykuł, ma niezaprzeczalnie pozytywną wymowę. Motywuje do upominania się o swoje, bo takie sklepy bazują i tylko czekają na takich oszukanych klientów, którzy pod pozorem świętego spokoju, nie będą się o nic ubiegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze sobie powtarzałaś :D

      Ciekawa jestem tych różnych rzeczy, które Ci się cisną ;>

      Usuń
  12. Ja zawsze za zakupy za granicą płaciłam kartą kredytową, ale paypal coraz bardziej mnie do siebie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Preferowałam zawsze PayPala, głównie dlatego, że nie chciałam w obcych sklepach udostępniać swoich danych :) A teraz mam dodatkowy powód, żeby z niego korzystać :>

      Usuń
  13. Wow, nie sądziłam, że PayPal zareagowałby na coś takiego. Z drugiej strony mają tysiące klientów na całym świecie, więc dobrze, że się starają :)
    A teraz w ramach rekompensaty możesz wydać te pieniądze na inne lakiery :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wpadłam na to, że jakikolwiek serwis by tak zareagował ;) Kasę wydam na koreańskie kosmetyki, pewnie przy okazji jakiś lakier też wskoczy do koszyka ;>

      Usuń
  14. No i super, że paypal zareagował jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oznajmiam, iż dotarłam do końca. :P PayPal świetnie się zachował, chwała, że tacy ludzie jeszcze istnieją.

    OdpowiedzUsuń
  16. Całe szczęście że wszystko dobrze się zakończyło.
    Swoją drogą ja zawsze trochę się bałam zakupów z zagranicznych sklepów i pomimo iż wiele rzeczy mnie kusi to jakoś się przekonać nie mogę, a Twój post do tego mnie nie zachęcił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się zniechęcać. Zrobiłam już dziesiątki, jak nie setki zakupów przez neta, w tym dużo w sklepach zagranicznych i tylko 3 razy miałam z przesyłką problem. 2 z tych 3 zakończyło się pozytywnie, bo otrzymałam kasę albo towar został ponownie wysłany. Jeden raz straciłam, bo cham z allegro nie wysłał zamówienia, a allegro nie wierzy klientom i potrzebuje od policji zaświadczenia, że człowiek został oszukany.

      Usuń
  17. Ano niestety, zagraniczne zakupy robią się coraz bardziej ryzykowne :-( mój case znasz. I też Zygzak kochana mnie wspierała w walce z pocztą polską. Ja też odzyskałam pieniądze z PayPala, ale mam bana u tych sprzedawców. Słabo trochę. Teraz czekam na paczkę z VB i drugi tydzień leci. Nerwy mnie łapią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. VB czyli victoriasbeauty? Nigdy tam nie kupowałam.
      To banowanie jest moim zdaniem idiotyczne. Dopóki tego nie zrobili nie byłam jakoś specjalnie do sklepu wrogo nastawiona i całkiem możliwe, że jeszcze bym coś tam kupiła. Ale skoro mnie nie chcą, to niech spadają ;)

      Usuń
  18. No co za chamstwo!! jeszcze konto usunęli - szczyt!! Dobrze, że udało ci się kasę odzyskać :)
    Co do PP to ja już to gdzieś tam kiedyś wyczytałam, że taka opcja istnieje (btw super sprawa), tylko prawdę mówiąc nie zagłębiałam się w temat zbytnio ;) Ale dobrze wiedzieć, że to faktycznie działa i nie olewają człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. gonić takich! za swoją niekompetencję mają teraz antyreklamę :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami się proszą, żeby ich palcami wytykać ;)

      Usuń
  20. fajnie, że sprawa dobrze się skończyła :)
    dlatego ja staram się robić zakupy przez neta jak najrzadziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsetek nieudanych zakupów jest naprawdę znikomy. W stacjonarnym sklepie też można się naciąć ;)

      Usuń
  21. Masakra, jednak trzeba uważać przy zakupach przez internet...
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać zawsze, w takim Lidlu też się można naciąć jak się nie czyta, że cenę obniżono np. tylko o 1 gr ;)

      Usuń
  22. niestety, mnie spotkała też niemiła sytuacja związana z zakupami online ... NIC PRZYJEMNEGO !

    OdpowiedzUsuń
  23. uuuuu to bardzo nieladnie :)
    ja czytam regulaminy od kiedy mi zakosili 120zl z konta za przelewanie z lokaty na konto :P

    OdpowiedzUsuń
  24. ale farsa, nie ma to tamto aż zagryzłam popcornem ;D





    ej, ja tęsknię, co nie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, że tęsknisz i to straszliwie ;p

      Usuń
  25. Niezłe jaja... Najbardziej się zawsze obawiam zakupów na iherb - przesyłki są nierejestrowane :(

    Sama też kilka dni temu zakładałam spór na paypal, bo dostałam podróby z ebay - sprzedawane jako oryginały. W ciągu 24h sprzedający sam przyznał mi zwrot kasy, więc nie musiałam przekształcać sporu w roszczenie. Kasę już mam na koncie.

    Okazuje się, że warto płacić przez paypal - szkoda, że w iherb nie można :( Pamiętam jak kiedyś xbebe w swoim filmiku mówiła, że oni są zawsze po stronie klienta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na iherb nigdy zakupów nie robiłam. Przeważnie preferuję sklepy w których da się płacić Paypalem, im rzadziej wpisuję numer karty tym bezpieczniej się czuję ;>

      Usuń
  26. Dobrze, że wywalczyłaś swoje! I super, że o tym napisałaś. Sklep świetnie zaopatrzony, ale skoro tak traktuje klienta, to ja podziękuję :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem w wielkiej potrzebie, ale jakoś nie ogarniam systemu PayPala.
    Nie to, żebym nie umiała czytać po anglicku, jednak mój mózg na tym ustrojstwie utknął i nie chce się odetkać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu po angielsku? Ja mam po polsku, więc jakoś łatwiej do ogarnięcia.

      Usuń
    2. O, a ja zawsze jakoś trafiam na angielską wersję.
      Widocznie pierdoła jestem :)

      Usuń
  28. No właśnie dolałaś oliwy do ognia - wk...rzam się już od miesiąca na victoriasbeauty - przelałam pieniądze ponad miesiąc temu i nadal nie dostałam przesyłki - jakaś paranoja -oni niestety nie są powiązani payPal, pisałam już maile i w ubiegłym tyg. przysłali, że juz oddają przesyłkę do realizacji i nic nadal... :( robię zakupy często na ebay i nigdy nie było problemu a w vb dzieje się coraz gorzej - bylo to juz 17 moje zamówienie u nich i najwidoczniej nie zalezy im na stałych klientach :( masz poczytnego bloga więc dałam upust emocjom i ostrzegam a to wiadro pomyj vb się należy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To VB to jakieś przegięcie >_< Dobrze, że o tym napisałaś.

      Usuń
  29. No to rzeczywiście ładnie chcieli Cię zrobić, skurczybyki, że tak brzydko powiem!!! Wnerwia mnie takie cwaniakowanie. Dobrze, że udało Ci się odzyskać kasę, bo to wcale nie tak mało...

    OdpowiedzUsuń
  30. Oczywiście, że zauważyłam brak Twoich pięknych paznokci w moim blogrollu ;)
    Dotrwałam też do końca, nawet z wypiekami na twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypiekami? To może zarzucisz jakimś ciachem? ;>

      Usuń
    2. Ależ Ty mnie naciągasz na to ciasto XD

      Usuń
  31. Dobrze wiedzieć o takich nieuczciwych sklepach :)
    Przynajmniej kilka osób zastanowi się zanim wyda u nich pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo kupując będzie wiedziało czego się spodziewać i jak na to zareagować :)

      Usuń
  32. dlatego własnie warto płacic przez Paypal bo w takich sytuacjach zawsze wszytsko rozstrzygane jest na rzecz kupjacego. Mialam taka sytuacja na ebay ze zamawialam dla koleznaki rzesy i nie doszły. probowałam bezposrednio od sprzedacy odzyskac kase. Mówil ze juz wysyła i w koncu się zdenerwowałam i załozyłam spór na paypalu. Nie pamietam ile to trwało ale kasa wróciła i mogłam ja oddac kolezance:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że chociaż PayPal dba o klientów :)

      Usuń
  33. Ja też niestety nie czytam regulaminów, dzięki Twojemu postowi zdecydowanie zacznę to robić. Dobrze chociaż, że przez PayPal płacę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie dalej będę czytała na wyrywki ^^"

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.