wtorek, 8 stycznia 2013

R.I.P.

Nie bójcie się, to nie post upamiętniający czyjąś śmierć ;p Po prostu głównym bohaterem będzie lakier Orly o wdzięcznej nazwie R.I.P. pochodzący z kolekcji Flash Glam FX. Lakier składa się z czarnej bazy okraszonej sporą garścią pomarańczowych sześciokątów przetykanych pomarańczowymi kropkami.
Żeby sobie życia nie utrudniać nałożyłam jedną warstwę R.I.P. na (chyba) jedną warstwę China Glaze Liquid Leather. Niestety dodatki w R.I.P. mają tendencję do padania na dno butelki, więc jak sobie trochę postoi to jest problem z malowaniem, ponieważ na pędzel nabiera się głównie baza. Ale po wymieszaniu (albo postawieniu go do góry nogami na 15 minut) nie sprawia większych problemów. Jak to zwykle z glitterami wiedziałam, że będę chciała dołożyć mu top, więc od razu potraktowałam go Poshe. Dlatego nie mam pojęcia jak schnie (w ogóle ktoś się jeszcze spodziewa po mnie, że napiszę coś o czasie schnięcia lakieru? XD).
Zmywanie nie upiorne, ale jednak w... denerwujące, bo sześciokąty lubią się trzymać, nawet jak lakier całkiem zejdzie. Dlatego po pierwszym paznokciu zwlokłam się z łóżka i poczłapałam do kuchni po folię ;)

 Brak zachmurzenia


 Zachmurzenie średnie z tendencją do dużego ;p


37 komentarzy:

  1. Super by się komponował z pomarańczowymi stemplowymi dyniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, już sam producent przewidział, że oglądajac go na twoich paznokciach umrę z zachwytu i podejrzewam, że dlatego nazywa się R.I.P. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie bardzo fajny lakier, ostatnio coraz bardziej podobają mi się glittery..
    Czaję się za jakiś czas na kolejne zamówienie Chinkowe i myślę, co by tu wziąć tym razem.. Jakieś rady co do absolutnych hitów i muszmieciów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi pytanie zadałaś XD Wszystko zależy od gustu, niektóre nazwy są moim zdaniem wręcz kultowe, a inne niespecjalnie chodliwe wśród ludzi a dla mnie idealne. Dlatego poszłam po szufladę z Chinkami i trochę nazw zaspamuję ;)
      - Ruby Pumps i Ring In The Red - jak myślę China Glaze to te pierwsze mi się w głowie pojawiają. Niektórzy preferują ten pierwszy, inni drugi, a ja mam oba i jestem z tego zadowolona :) Gdzieś na blogu mam nawet porównanie tych lakierów.
      - Riverting - niesamowity pomarańczowy glassfleck <3 z tym, że on jest dla odważnych raczej ;)
      - z granatów to Blue Year's Eve (coś między shimmerem a bardzo drobnym glassfleckiem) i Man Hunt (krem) - nie kojarzę takich odcieni w innych firmach
      - do zielonego kremu Gaga For Green mam słabość, kojarzy mi się ze słońcem i wiosną, bardzo fajny odcień; jakby był zbyt żywy, to Starboard jest trochę ciemniejszy i chyba bardziej zgaszony
      - z ciemniejszych kolorów to bardzo lubię glassfleckowe Cast a Spell, Midtown Magic i Smoke And Ashes
      - a z glitterów drobnych to by były Lorelei's Tiara (nakłada się ciężko, ale jest piękna) Some Like It Haute, Tinsel Town, I Heard That, I'm Not Lion, It's Alive; wszystkie lubią ze mnie raczej szybko odpryskiwać, ale są piękne i zmywanie mają w porządku,
      - Sydney Sands i Fast Track to moje ulubione nudziaki
      - Sea Spray- piękny szary krem na tło do wszystkiego
      - z neonów najbardziej mi do gustu przypadł Love's A Beach
      - Make A Spectacle to piękny top, jakimś cudem jeszcze go na blogu nie pokazywałam,
      - zdaje się, że cała kolekcja Khrome jest świetna do stempli, wypróbowałam z nich już 2030 i Sci-Fi
      - i na koniec zostawiłam lakier, który się kocha albo nienawidzi, czyli Trendsetter, paskudnik nie chce niestety niektórym do karnacji pasować

      Chyba tyle XD Mam jeszcze kilka potencjalnych typów, ale nie miałam ich jeszcze na paznokciach, więc nie wiem czy rzeczywiście takie fajne.

      Usuń
    2. O holo z kolekcji OMG nawet nie wspominam, bo one raczej nie do dostania, albo do dostania w idiotycznych cenach ;)

      Usuń
    3. To mi teraz zadałaś klina ;)
      Muszę swatche pooglądać, bo wielu z tych kolorów nie kojarzę nawet..
      Z wymienionych mam: Midtown Magic, I'm not a lion, Some Like it Haute, It's Alive, Fast Track i Trendsetter (kocham :D).
      Na Head2Toe niestety nie wszystkie kolekcje są dostępne, co z pewnością też zawęzi wybór..
      Póki co w koszyku mam: Kalahari Kiss (przez Ciebie ;) ), Luxe and Lush, Westside Warrior, Holly Day, Gussied Up Green (kocham zielenie, a takich nie mam jeszcze), SeaSpray, Desert Sun (i znów nie mam nic w podobnym kolorze), Grape Pop, Sunset Sail i Something Sweet.. Korci mnie Cast a Spell..

      Eh.. Ciężko będzie ;) Idę pooglądać swatche i zobaczę co mi najbardziej wpadnie w oko, no i co z tego mają w sklepie..

      Dziękuję za tak długaśną listę.. Będę miała co robić :D

      Usuń
    4. O mamo! Riverting BOSKI! Tylko gdzie ja taki kolorek ubiorę, bo na pewno nie do pracy ;)

      Usuń
    5. Na szczęście są weekendy i święta XD

      Usuń
    6. Pomęczę dalej.. Co fajniejsze Cast a Spell czy Smoke and Ashes, bo podobają mi się oba, a mogę wziąć tylko 10 ;)

      Usuń
    7. hmmm Smoke and Ashes dawno nie nosiłam, ostatnio miałam na paznokciach Cast a Spell, więc on mi się wydaje fajniejszy XD Smoke and Ashes bardziej mroczny, ciemniejszy, w Cast a Spell trochę więcej koloru. Prawdę mówiąc nie zazdroszczę wybierania XD
      Z drugiej strony Cast a Spell to świeższa kolekcja, więc może jeszcze trochę w sklepie pobyć.

      Usuń
    8. Wrzuciłam jednak Cast a Spell ale to dopiero początek decydowania ;)

      Usuń
    9. A widziałaś nową kolekcję Glitz Bitz n' Pieces? :D
      Chyba poczekam aż ją dorzucą, bo kusi mnie Razzle Me Dazzle Me ;)

      Usuń
    10. Widziałam, ale się nie zachwyciłam, bo one mają ciętą folię w środku, a to jedyna ozdoba, której nie mogę u siebie znieść ;) Ale Razzle Me Dazzle Me ma taki ładny niebieski w sobie, że nawet te paski mi specjalnie nie przeszkadzają.

      Usuń
    11. Razzle Me Dazzle Me to akurat wersja z jaśniutkim różem ;)
      http://3.bp.blogspot.com/-0K34yymifk4/UOpXlF4lQUI/AAAAAAAAP0E/BKZxO3SmMHc/s640/China+Glaze+Glitz+Bitz+%2527n+Pieces+Collection.JPG

      Usuń
  4. Gdybym już wcześniej nie słyszała o tym lakierze to tytuł wydałby mi się co najmniej niepokojący :D

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się :) a i nazwę ma niecodzienną bym powiedziała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki nagrobek to by się wyróżniał...

    Mnie już w ogóle przestało interesować, ile schnie lakier i jak długo się trzyma, bo to są rzeczy, które w dużej mierze mogę sobie regulować własnymi środkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wygląda! Ciekwy efekt mógłby być po nałożeniu matowego topa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki ładny, że wzorków do niego nie potrzeba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajne połączenie, łądny kolor tego brokatu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie wygląda, nie powiem :D Czarna baza i takie czerwone elementy - super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy, wręcz imponujący. :) Idealnie karnawałowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rzeczywiście nazwa złowroga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tam upierdliwy, ja go zmywam normalnie, ewentualnie podważam pazurkiem uparte sześcianiki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się od podważania płytka zaraz niszczy ;p

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.