poniedziałek, 18 lutego 2013

Jak ser szwajcarski

Dzisiaj pokażę Wam odpicowaną Marizę nr 53, o której pisałam wczoraj. Metoda odpicowania to stemplowanie. Do tego celu użyłam płyty Cheeky opatrzonej literą D oraz lakieru China Glaze Midtown Magic z kolekcji Metro. Całość utrwaliłam topem.

 Zdjęcia w sztucznym świetle



37 komentarzy:

  1. Mariza ze stemplami od razu pokaźniej wygląda, tego jej trzeba było :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie całość wygląda :)
    ja nigdy nie używałam stempli, będę się musiała w końcu w jakieś zaopatrzyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz do mnie dotarło, że u Ciebie zdjęcia ustawiają się jeden koło drugiego a nie jeden pod drugim. Jak to robisz?

    Przyszedł do mnie lakier holo dzisiaj :D Jest genialny! Już wstępna sesja zrobiona. Czekam teraz na słoneczny dzień.
    Gdyby nie ty nie wiedziałabym o jego istnieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesuwam ręcznie w odpowiednie miejsce :>

      Cieszę się, że holo się podoba :D

      Usuń
    2. Hmm. To chyba mi coś nie wychodzi. Muszę spróbować z tym przesuwaniem.

      Usuń
  4. Twoje stemple zawsze wyglądają idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden z najpiękniejszych serów, jakie widziałam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Lakier Mariza solo nie podobał mi się :) Ale z tym połączeniem jest idealnie :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne połączenie :) Baaaardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. wow wygląda to fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marizie bardzo służy to odpicowanie :) W tej wersji nawet mnie się podoba, bo solo, był nie za ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie oba solo by się nie podobały ale to połączenie jest ładne :)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba!
    Wyszło pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. stemplowe zdobienie + Mariza = świetnie zgrane połączenie :)jak równo odpite te stemple, ja mam ciągle z nimi problemy

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie to zdobienie przypomina muchomory. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchomory kojarzą mi się tylko czerwonym XD

      Usuń
  13. Ale super! Chociaż te kropy bardziej mi muchomora przypominają niż ser :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakby czerwone były, to by mi się z muchomorami kojarzyły ;p

      Usuń
  14. Mariza po tuningu? O.o łooooood razu lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpicowana, że ho ho :)
    Nie sądziłam, że Midtown Magic tak fajnie się nadaje do stemplowania.. Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile pamiętam, to już drugi raz się dziwisz, że Midtown Magic tak fajnie stempluje ;>

      Usuń
  16. Już sam mi się podobał, ale teraz jest niesamowicie

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny efekt :) ja jeszcze nie bawiłam się stemplami, ale coraz bardziej mnie intrygują :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie sie tez kojarza z muchomorami, takimi egzotycznymi. Mariza zdecydowanie zyskala w tym polaczeniu.Wyglada fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.