niedziela, 17 lutego 2013

Mariza nr 53

Jakiś czas temu Ewelina, która jest konsultantką firmy Mariza, zaproponowała mi przetestowanie czegoś z oferty tej firmy. Zdecydowałam się oczywiście na kosmetyki do pielęgnacji paznokci. Na pierwszy ogień ogień testowania wzięłam oczywiście lakiery do paznokci, o których opinię można sobie wyrobić najszybciej. Dzisiaj jeden z nich.

W butelce lakier Mariza nr 53 wydał mi się bardzo interesujący, ponieważ w beżowej bazie wyraźnie widać błyskające kolorowo drobinki. Sama butelka jest niewielka, ma pojemność 5 ml (ideał dla osób z większą liczbą lakierów i problemem z ich wykańczaniem). Cena z tego co wyczytałam w katalogu to 4,30zł.
Na butelce umieszczono m.in. informacje o składzie. Numerek znajduje się na wierzchu nakrętki i wydaje mi się, że jest tam bezpieczny ;) Dodatkowo na naklejce z numerem umieszczono datę przydatności lakieru do spożycia (nie żebym się nią przejmowała w przypadku lakierów ;p).
Jak już wspomniałam w butelce lakier wydał mi się obiecujący. Niestety przy malowaniu okazało się, że zdecydowanie nie jest w moim guście. Wykończenie mnie zawiodło, cały czar drobinek przysłoniły mi mocno widoczne pociągnięcia pędzla. Ale wiadomo, co kto lubi ;)
Malowanie za to przebiegło bezproblemowo. Lakier jest dosyć gęsty, do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw. Schnie w przyzwoitym czasie, trochę gorzej z utwardzeniem. 
O trwałości się nie wypowiem, bo wiadomo, że to w zasadzie kwestia użytych "wspomagaczy" oraz indywidualnych właściwości płytki.

 Zdjęcia w słońcu

 Zdjęcia w cieniu

Dla wszystkich, którym również przeszkadzają pociągnięcia pędzla widoczne na płytce, postanowiłam pokazać jak lakier prezentuje się bez nich. W tym celu dodałam na paznokcie jeszcze jedną warstwę lakieru, tym razem przy pomocy gąbki. 

 Zdjęcia w słońcu

Dziękuję Ewelinie za zaufanie i możliwość przetestowania tego lakieru :)

Wszystkich zainteresowanych kosmetykami Marizy zapraszam na stronę www.mariza.waw.pl, na której można m.in. obejrzeć najnowszy katalog lub złożyć zamówienie.



30 komentarzy:

  1. Mi się podoba ;] Ale bez widocznych pociągnięć pędzelkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny kolor, ale ja nie lubię perłowych na swoich paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. frostowa perła czy perłowy frost? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym obstawiała frostowo-glassfleckową perłę ;p

      Usuń
  4. Kolor to trochę nie moje klimaty (racja z tym, co kto lubi), ale patent z gąbką sobie zapamiętam. Fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda całkiem elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor piękny, wykończenie nie dla mnie :) ale wygląda całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście, kolor bardzo fajny, ale wykończenie rozczarowuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla wielbicielek czystych, perłowych lakierów - ideał. Jednak to nie moja bajka.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor tego lakieru nie podoba mi się. Sposób z gąbeczką rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do końca mój kolorek :/
    Gdybyś nie zrobiła porównania: malowane pędzelkiem i dodatkowa warstwa gąbką to na 100% nie wiedziałabym o jakich widocznych pociągnięciach pędzla piszesz. A różnica faktycznie ogromna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się bardzo podoba. Jakieś czarne wzorki bym na nim zrobiła... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor mi się podoba, ale wykończenie już nie bardzo.. :/
    Wersja stunningowana gąbeczką prezentuje się lepiej, bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie lubie perlowych lakierow, ale ten mi sie podoba :) zapraszam do mnie na haul! Agatuszkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. O ile nie używam perłowych lakierów to ten bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te pomalowane gąbką piękne

    OdpowiedzUsuń
  16. nie lubię takich odcieni i wykończeń solo, ale za to w zdobieniach uwielbiam.
    patent z gąbką to superpomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zdobieniach, to w następnym poście ;)

      Usuń
  17. kolor nie mój ale pomysł z nakładaniem gąbeczką mistrz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łe, że tak powiem tyłka nie urywa :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.