poniedziałek, 17 czerwca 2013

Lakierowe BOXy: Kobo - 20 Mexico



Dzisiaj wreszcie zaczynam pokazywać Wam efekty testowania produktów z czerwcowego Lakierowego BOXa. Wszystkich, którzy jeszcze nie wiedzą co to za akcja zapraszam do mojego pierwszego posta z jej opisem i zdjęciami zawartości pierwszej paczki. Możecie znaleźć go TUTAJ. Przypominam, tylko, że jest to akcja zorganizowana przez Polskie Lakieromaniaczki, którym prężnie szefują Panna Marchewka i Tamit24. Serdecznie zapraszam wszystkich na ich blogi :>


Pierwszy do testowania wybrałam lakier Kobo 20 Mexico z serii Colour Trends (wprowadzenie nazwy serii sugeruje, że kiedyś będzie wymieniona na inną ;>). Jakiś czas temu marka Kobo wymieniła całą swoją lakierową ofertę dostępną w drogeriach Natura właśnie na tą serię i muszę przyznać, że wyszło im to na zdrowie. Paleta kolorystyczna zrobiła się nowocześniejsza i bardziej zróżnicowana, a sądząc po moim jedynym egzemplarzu ze starej oferty, formuła też się poprawiła.

Na początek informacje z butelki:

Lakier do paznokci Colour Trends
Trwały lakier nadający wysoki połysk. Tworzy na paznokciu elastyczną i odporną na pękanie powłokę. Dodatek składnika Eusolex sprawia, że kolor nie blaknie. 
Nie zawiera toluenu i formaldehydu.
Przed użyciem wstrząsnąć. Chronić przed dziećmi. Przechowywać w chłodnym miejscu.
www.koboprofessional.pl

I parę innych informacji:

Pojemność 7,5 ml
Cena 9,99
Dostępne 28 kolorów

Rada ode mnie po przeczytaniu informacji z butelki: nie wstrząsajcie! Ja nie wiem kto to wymyśla, ale ciągle na butelkach czytam o wstrząsaniu albo mieszaniu, a to najlepsza droga do zafundowania sobie bąbli ;p Dlatego bezczelnie przed malowaniem nie zastosowałam się do tego polecenia ;)

Dobra koniec żartów, przejdźmy do konkretów.
Kolor jaki jest każdy widzi, dla mnie to brzoskwinia, ale równie dobrze może być koral. Wykończenie totalnie kremowe bez żadnych drobinek. 
Zdążyłam dwukrotnie pomalować tym lakierem paznokcie. Za każdym razem myślałam, że może uda się skończyć na dwóch warstwach, bo krycie wydawało mi się całkiem dobre, jednak moje sokole oko wyłapywało prześwity i muszę stwierdzić, że trzy warstwy w moim wykonaniu wyglądają najlepiej. 
Na szczęście lakier ma przyjemną dla mnie konsystencję (nie za gęsty, nie za rzadki) i malowanie nim nie sprawiło mi problemów. Pędzelek jest z tych cieńszych, powiedziałabym, że tradycyjny porządny pędzelek. 
Schnięcie całkiem porządne. Nawet trzecia warstwa wysychała dosyć szybko, chociaż nie ryzykowałabym z pracami ręcznymi, bo utwardzanie lakieru trwa oczywiście dłużej. Nie zanotowałam żadnych bąbli.
Za pierwszym razem nie miałam czasu czekać na wysychanie, więc potraktowałam lakier Poshe. Nie zauważyłam ani śladu obkurczania na końcówkach lub przy skórkach.
O trwałości wiele nie powiem, bo wiecie, że mani noszę max 3 dni ;p Nie mniej jednak lakier dobrze się trzymał, pod koniec drugiego dnia miałam jedynie starte końcówki, co przy ciągłym grzebaniu w papierach jest rzeczą naturalną.
Na bazie Kobo nie odbarwił mi płytki. 

Zdjęcia w słońcu

 Zdjęcia w cieniu

Dla porównania dwie warstwy w słońcu.

I jeszcze mani w takiej postaci, w jakiej wyszłam z nim do ludzi, czyli ozdobiony ;) Maziaje powstały przy pomocy pędzelka i białej farby akrylowej. Oczywiście utrwaliłam je bez barwnym topem.








 Zdjęcia w słońcu


42 komentarze:

  1. Piękny paznokciowy look. Lubie takie romantyczne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam praktycznie takie samo zdanie na temat tego lakieru :) Ja pomalowałam dwoma warstwami, ale również wypatrzyłam lekkie prześwity, jednak nie były aż tak widoczne jak u Ciebie. Fajny kolorek :) Ja mam w swoim Mexico jakaś wadę pędzelka, bo jest nierówny na dole, ale jakoś dałam radę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz nierówną płytkę? U mnie na bruzdach na serdecznym i małym bardzo często mam problem ze smugami >_<
      Mój pędzelek najrówniejszy chyba też nie był, ale nic ekstremalnego i przeszkadzającego w malowaniu ;)

      Usuń
    2. Jedynie na kciukach mam nierówną płytkę, ale nie mocno :) Ja zazwyczaj na serdecznym palcu mam problem ze smugami. Z pędzelkiem tragedii nie ma, ale u mnie różni się od tego brązowego - bo ten ma pędzel idealny :)

      Usuń
    3. Brązowego jeszcze nie sprawdzałam ;)

      Usuń
  3. kolorek cudowny, a zdobienie dodaje mu uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny kolor a mazy idealne i piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...wiem, że to pytanie Cię irytuje, bo jest monotonne, ale: czy to nie są aby naklejki?! ;)
    co tam lakier! Kajtek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z urzędu powinnaś bardziej lakier zachwalać niż Kajtka XD

      Usuń
    2. n i teraz mam lakierowe wyrzuty sumienia... o.O

      Usuń
  6. kiciaaaa!!!!!! kocham koty a twój wygląda świetnie:) lakier oczywiście też fantastyczny :) a o tym że jesteś mistrzynią zdobień wspominać nie muszę :) po cichu też zazdroszczę testów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, Kajtek jak zwykle zbiera komplementy XD

      Usuń
  7. Kolorek śliczny, a zdobienie cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam, że go jakoś ozdobisz :)) Piękny kolor :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłabym sobą, gdybym nie ozdobiła ;)

      Usuń
  9. dla mnie to brzoskwinka :) Kolor u ciebie prezentuje się cudownie! Ale co do wstrząsania... ja jednak jestem z tych co mieszają i wstrząsają. Z reguły nie tworzą się przez to bąble, a lakierem dzięki temu lepiej się maluje (nie raz mi się rozwarstwiły w buteleczce, a nie było tego widać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem za delikatnym turlaniem ;p A jak już powstrząsam, to daję mu przynajmniej godzinę przed malowaniem na odstanie. Wpływ wstrząsania na bąble mam już przećwiczony. Przy większości lakierów z drobinkami bąble i tak nie powstaną, ale kremy zaczynają mi wtedy bąblować jak głupie ;)
      Być może masz antybąblową metodę malowania, jakiś kąt specjalny nachylenia pędzla czy cóś ;)

      Usuń
  10. Śliczne maziaje.. Jak zawsze.. Niby takie proste kilka kresek i kropek, a jaki fajny efekt :)
    Sam lakier też całkiem ładny, choć nie na tyle oryginalny odcieniem, bym się na niego skusiła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam napisać to samo i co do zdobienia i lakieru, ale że Yasi tak ładnie to ubrała w słowa - podpisuję się pod tym obiema łapkami :)

      Usuń
    2. Niby nie jest oryginalny, ale jeszcze takiego nie miałam, a mam lakierów od groma XD

      Usuń
  11. kolor bardzo ładny, koci model mu służy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. co tam maziaje... Kajtocha... jaki dumny, że Pańcia wreszcie prezentuje na nim lakiery. Trzeba było do tego Lakierowych boxów :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny jest ten kolor, muszę go kupić :) Tak pomyślałam, że nada się jako baza pod wzorki a tu proszę, dalej mam z wzorkami :D Ślicznie wyszło.
    A jakie fajne to zdjęcie z kotem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako baza pod wzorki, stemple i naklejki taki kolor jest świetny :)

      Usuń
  14. lakier ładny ale te Twoje zdjęcia... cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny efekt w obu wariantach, ze wzorkiem i bez :)
    śliczne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o rany, myślałam, że te wzorki to naklejki! są cuudne *.* a kolor lakieru śliczny, chyba go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny jest i zebrał na mnie sporo komplementów :)

      Usuń
  17. niesamowicie oczarował mnie ten wzorek :) idealny kolorek i wzorek wyglądają bosko !!

    OdpowiedzUsuń
  18. Maziaje ładniejsze niż naklejki :/

    OdpowiedzUsuń
  19. nie no idealny! lece po niego! :-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.