środa, 15 stycznia 2014

MoJe MoYou ;)

Dzisiaj miała być notka pełna radości i entuzjazmu, niestety życie nie jest takie piękne i w beczce miodu znalazła się łyżka dziegciu :/
Na płytki MoYou czaiłam się już od jakiegoś czasu, niestety tanie one nie są, więc zakupy odkładałam na "lepsze czasy". "Lepsze czasy" dopiero przede mną, ale antiii udało się mnie namówić na zakupy już teraz. Żeby kupować na MoYou koniecznie trzeba się zarejestrować. Tzn. nie mam pojęcia czy sklep tego wymaga, ale po rejestracji na maila przychodzi kupon na zniżkę 15% na pierwsze zakupy, więc moim zdaniem rejestrować się trzeba ;) Do tego trzeba mieć konto PayPal. W ogóle konto na PayPal każdej lakieroholiczce kupującej za granicą przydaje się niesamowicie, więc warto założyć. 
Po zarejestrowaniu i zalogowaniu następuje najtrudniejsza rzecz, czyli wybieranie płytek. Płytki MoYou mają bardzo oryginalne wzory, jest ich cała masa i ciężko wybrać tylko kilka. A ograniczać się trzeba ze względu na ich cenę. Jedna kosztuje 4,99 funtów, czyli w zależności od kursu funta 25 zł i więcej. 
Obsługa strony jest bezproblemowa, w dodatku, po przejściu do koszyka niektóre płytki do niego wpakowane można przełożyć do wishlisty, więc na przyszłość będzie wiadomo co nam się spodobało. W koszyku jest miejsce na kod zniżkowy i miejsce, w którym po wpisaniu podstawowych danych adresowych można od razu sprawdzić koszty przesyłki. Mamy tam dwie opcje: zwykła przesyłka i śledzona przesyłka. Śledzona oczywiście ponad dwa razy droższa, ale za to śledzona przez internet i szybsza. Po zdecydowaniu co chcemy kupić trzeba klikać "dalej" m.in. żeby potwierdzić adres (można wpisać dodatkowy adres, inny niż przy zakładaniu konta), wybrać przesyłkę i wreszcie, żeby ostatecznie potwierdzić zakupy. Na końcu strona przekierowuje na stronę PayPala, gdzie trzeba się zalogować i potwierdzić zapłatę. 
Trochę się z Gosią wahałyśmy jaką przesyłkę wybrać, ale ostatecznie zdecydowałyśmy się na śledzoną. Poszedł na to cały rabat, bo śledzona przesyłka 11 płytek kosztowała ponad 8 funtów. Nie wiem jak Gosia, ale ja nie żałuję wydanych na przesyłkę pieniędzy. Zamówienie złożyłyśmy wieczorem w piątek. W poniedziałek po 14 dostałam informację, że przesyłka została oddana do punktu DHL. Dzisiaj odebrałam paczuchę. Dla mnie niesamowite tempo. Przypominam, że płytki startowały z Anglii. Brawo dla firmy DHL za sprawne doręczenie. 
Niestety sklep MoYou się nie popisał, ponieważ w paczce nie było jednej płytki. Liczyłam je kilka razy i niestety nie znalazłam płytki Kitty nr 11. W dodatku gdy chciałam sprawdzić jakie tam były wzory okazało się, że na stronie sklepu kolekcja Kitty liczy już tylko 10 płytek :/ Napisałam już do sklepu co oni w takich sytuacjach robią, mam nadzieję, że staną na wysokości zadania i zrobią co należy. Jeżeli nie, będę się domagać zwrotu kasy przez PayPal. 

Dobra, koniec epistoły, pora pokazać co kupiłam. Gosia swoje płytki pokaże Wam pewnie za kilka dni. 

 Rzut oka na całość zakupów, które popełniłam.
Płytki przychodzą w ślicznych kartonowych opakowaniach.

 Suki 02
Na kolekcję Suki napaliłam się najbardziej. Od wielu lat mam lekkiego hopla na punkcie orientu.
Każda płytka jest zabezpieczona folią, którą trzeba ściągnąć przez stemplowaniem.

 Suki 03
Wzory całopaznokciowe płytki MoYou mają w dwóch rozmiarach. 
Mniejsze są dla mnie zdecydowanie za małe, a duże trochę za duże. Ale lepiej mieć za duże niż za małe ;)

 Suki 06
W kartoniku z Kitty >_<

 Kitty 01
Mam pomysł na mani z użyciem tej płytki. Jeżeli wyjdzie, to będzie coś pięknego *_*

 Pro 05
Wzięłam głównie przez zebrę ;>

Mother Nature 02
Tej płytki jestem najbardziej ciekawa. 
Teoretycznie daje niesamowicie dużo możliwości. Mam nadzieję, że potwierdzi się to w praktyce.

63 komentarze:

  1. Ta płytka z pawiem wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne są te płytki! ja bym chciała jakąś z kolekcji motocyklowej :D
    a u mnie dzisiaj płytki z BPS :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne! A podrzuciłabys parę linków sklepów w których można kupić fajne płytki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucę ale jutro, bo musiałabym pogrzebać i przypomnieć sobie czy dobrze działają.

      Usuń
  4. Ostatnia płytka zapowiada się rewelacyjnie, koniecznie pokaż wzorki z niej w pierwszej kolejności ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Omamozcórką! Sama mam na nie niesamowitą ochotę, ale cena mnie skutecznie odstrasza. Trzeba pomyśleć, bo płytki są mega!
    Faktycznie sklep się nie popisał, mam nadzieję że to rozwiążą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ianna miała tak samo, też jej jedna nie przyszła.

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie są piękne! naprawdę wyjątkowe, ja również proszę o posta z wzorkami na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie polecam szerokoekranowe płytki, zwłaszcza te, na których wzory przechodzą między sobą, można się nieźle bawić. Co do pozostałych mam wątpliwości trochę - XLki to rozdymane normalne wzory i na kciuk są fajne, ale na drobne paznokcie już nie, bo wzory są za duże i się gubią - zostają przypadkowe linie. Natomiast małe wzorki są za małe (i pewnie wielu innych osób - krótkie) na kciuk. Szkoda, że nie robią XLek jako powtórzonego wzoru właśnie.

    Za to odbijają się świetnie, nawet najdrobniejsze wzorki, choć czasami trudno umyć, bo żłobienia są tak drobne lub ostre, że zahaczają ściereczki i gaziki.

    Co do kontaktu z nimi- momentami jest ciężko, chyba najłatwiej łapać na twiterze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 18 wzorów na XL kach to zdaje się powtórzenie z tych małych wzorów. Przynajmniej w Suki dużo się powtarza. Ale dla mnie te małe byłyby dobre jedynie na mały palec, więc mnie to nie urządza ;)

      Usuń
    2. Część wzorów jest powtórzona specjalnie, a do tego jak poszukasz, to znajdziesz jeszcze w innych kolekcjach do francuskiego czy pojedyńczych rysuneczkach. Tylko że nie wszystkie się powtarzają i jak dla mnie bez sensu jest kupowanie 2-3 płytek żeby mieć pełen zestaw, dlatego kupiłam właśnie pełnoekranowe, bo dają większą możliwość manewru (plus jedno sailor, bo rybki :D).
      Ale jak mówiłam- szkoda że XL nie sa powtórzeniem, bo pasowałyby wtedy na wszystkie kształty, a tak z rybiej łuski XL mieści mi się na paznokciu dokładnie jedna :(

      Usuń
  9. Slinie sie do ich płytek od jakiegoś czasu... szczególnie tych własnie calopaznokciowych i takich jak Twoja ostatnia plytka. Te "obrazki" na cala płytek sa niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  10. coś pięknego:)wszystkie są śliczne i nie dziwie się że nie mogłaś się zdecydować...

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne ;D tej ostatniej jestem najbardziej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne! Szczególnie podoba mi się płytka Suki - również jestem zafascynowana orientem :) Mi niestety słabo wychodzi stemplowanie, a uwielbiam taki efekt.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnia płytka jest przepiękna, Suki 02 i 06 także bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. już się nie mogę swoich doczekać, piękne są, każda z wyjątkowymi wzorami :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak w ogóle to szkoda, że moja płytka Kitty nie została wysłana, bo bardzo na nią czekałam ;(((

      Usuń
    2. No bo fajna była. Dziwne, ze z oferty sklepu zniknęła :/

      Usuń
    3. W ogóle nie dziwne - w okresie świątecznym te z festive collection znikały jedna po drugiej. Widocznie mało zamawiają / produkują i szybko wyprzedają. Ja skorzystałam z niesamowitej okazji zamówienia z przesyłką za free na terenie UK do taty, który akurat wracał na święta do domu i mi ją przywiózł :)
      Ale też byłam na nich zła, bo strrasznie chciałam taką sweterkową, którą zobaczyłam na insta, na str już jej własnie nie było, więc zadałam pyt (poprzez formularz :P) czy jeszcze będzie. Odpowiedzi się nie doczekałam, zamówiłam inną, a tamta się oczywiście po tygodniu pojawiła. W ramach buntu nie zamówiłam już ;)

      Usuń
  15. Piękne są i też tak czekam na "lepsze czasy" bo jednak drogie. Właśnie mierzyłam podane wymiary mniejszych i XL i też doszłam do wniosku, że małe będą zbyt małe...a duże za duże. No ale wiadomo, że w razie zakupu brałabym większe. Kusząąąąąą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego takie obrazy jak ta ostatnia płytka są świetne, pasują na każdy paznokieć ;) Szkoda tylko, że nie da się na nich wszystkich wzorów zrobić

      Usuń
  16. Ale mi się przydał Twój wpis :) - nie ogarniałam za bardzo zamawiania płytek, bo nawet nie rozglądałam się za tym. Miałam w planach po sesji siąść do tego i zamówić - bo wybrałam to sobie jako prezent urodzinowy od chłopaka :D Już bym je chciała mieć. Piękne są:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a miałam tylko napisać, że kupiłam sobie ładne płytki :)

      Usuń
  17. Ja już swoje mam bo doczekałam się ,,lepszych czasów" :-P Dostałam je w poniedziałek tak jak i Ty i również złożyłam zamówienie w piątek :-D
    Nie dostałam jednej płytki (Pro 05 XL). Dostałam od nich odpowiedź, czekam na dalsze rozwiązanie sprawy. A Diunay to papla ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu jedna, tam jedna i robią się już dwie! brak profesjonalizmu ?

      Usuń
    2. Na razie z komunikacją radzą sobie całkiem nieźle. Pytanie, jakie rozwiązanie zaproponują...

      Usuń
    3. Oszczędzają, tu jedna, tam druga i już nowe zamówienie ;p

      Można wiedzieć co Ci odpisali? Jak mnie zdenerwują, to od razu startuję do PayPala po zwrot kasy ;)

      Usuń
    4. Niestety mają bardzo kiepskie opinie, jesli chodzi o kontakt i terminowość, czy nawet wysyłanie. Mi jedną przysłali po jakimś czasie i kilka było bez tekturowych rękawków, które z kolei obiecali przy następnym zamówieniu :/
      Ale płytki śliczne...

      Usuń
    5. ja proponuję dla siebie w gratisie stempel i oczywiście moją płytkę wysłaną ekspresową przesyłką, taką za jaką płaciłyśmy :P

      Usuń
    6. Więc... szału nie ma. Kontaktowałam się z nimi na dwa sposoby na maila podanego podczas rejestracji (olewają) i przez formularz zgłoszeniowy. Pytanie było o rabat. Odpowiedź na temat zniżki dostałam po 2 lub 3 dniach w ospowiedzi na pytanie z formularza. Po raz pierwszy wysłałam info o niedotarciu płytki w poniedziałek wieczorem przez ,,contact form". Dzisiaj napisałam maila na odpowiedź z poprzedniego pytania o zniżkę, załączając zdjęcie koperty. Dzisiaj odpowiedzieli, upewniając się, że brakuje mi 05 XL Pro.

      Usuń
    7. O, to kiepsko to widzę. Ja do nich pisałam maila na adres, który mają podany przy informacji jak reklamować.

      Usuń
    8. Gosia, Gosia... wyobraźnia Cię poniosła ;p

      Usuń
    9. W ramach zdjęcia koperty, bo dość niejasno się wypowiedziałam. W plastikowej kopercie DHL'u była żółta koperta w której były płytki. Na kopercie miałam napisany numer mojego zamówienia oraz wypisane w kolejności płytki, które się w tej kopercie znajdowały. Z serii Pro zamówiłam 7 płytek. Wypisanych miałam tylko 6. Było:,, 03XL, 06XL, 10XL, 12XL...itd" Czyli 05XL nawet nie było napisanej na kopercie. Dlatego zrobiłam jej zdjęcie i wysłałam do firmy.

      Usuń
  18. Btw, mogłabyś napisać posta jak już okaże się jak wygląda kwestia stempli z ,,Kanda"? Czy udało Ci się trafić na cud-stempel, nad którym B. się tak zachwyca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw musi przyjść, co mam nadzieję nastąpi w przyszłym tygodniu.
      Ja swojego Kanda mam od wakacji 2012, więc teraz kupowałam tylko dla Gosi. Dostałam od niej pozwolenie na przeprowadzenie próby jak już przyjdzie i dam wszystkim znać czy warto się rzucać na tą aukcję :)

      Usuń
    2. Koniecznie daj znać jak tylko przyjdzie. Czekam na jeszcze jeden stempel typu ,,miękka, biała, lepiąca guma" tylko, że prostokątny. Też dam znać jak on się spisuje.

      Usuń
  19. B. wrzucili inną płytkę bez jej wiedzy i zgody, bo ta co ją chciała się już wyprzedała... organizacyjnie coś leży to MoYou, ale płytki mają piękne @_@ zebra jest zajebista, kiedyś już prawie kupiłam taki obraz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierniczę, co za niepoważni ludzie tam pracują.

      Usuń
    2. A czy B. nie dostała jej w ramach współpracy? Czy ja ją źle zrozumiałam i dorabiam ideologię? Ale i tak powinni poinformować przed wysyłką, że nie mają tej płytki i zapytać co chce w zamian...

      Usuń
    3. no w zasadzie to nie napisała, czy to współpraca, ale jeśli tak to lipa straszna, najpierw proszą o wybór, a potem ślą co popadnie. Przy takich cenach chyba powinni dbać o jakość obsługi... Ja rozumiem jeden błąd, przypadek, ale kilka z rzędu? nie zachęca to do zakupów :(

      Usuń
    4. Nie wiem, czy ceny nie są niesamowite- pojedyńcza płytka np. Konada to 10-20 złotych, na jednej MoYou jest 18 lub 12 i kosztuje 20-25 zł (a jak się poszuka na sieci to są kody na blogach na 20-30%), na Konadzie z pełnymi wzorami jest przeważnie 4 + rysuneczek. Jak dla mnie MoYou jest bardziej opłacalne.

      Usuń
  20. Widziałam zdobienia z płytką Mother Nature i było wow, wow, wow! Tobie też pewnie takie wyjdzie!
    I szkoda, że tej jednej brak :(

    OdpowiedzUsuń
  21. ojojoj ile piękności :) teraz to u Ciebie oczopląsu będzie można dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. omg *.*
    nigdy w życiu nie miałam płytek.. mało tego nic mnie do nich nie ciągnęło..
    straaaaasznie mnie rozochocił Twój post ;)
    chyba muszę zaspokoić ciekawość.. co to będzie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie ładne opakowanka :-)
    no i czekam na wzorkowe/wzorcowe notki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Też chciałam kupić Mother 02, ale jednak się powstrzymałam. Będę się czaić na Twoje stemplowanie ^^
    Co do zamówienia... też zamawiałam, ale wzięłam nieśledzoną, bo tylko 2 płytki kupiłam. Zamawiałam tydzien temu, mam nadzieje, że u mnie nie będzie takich... nieprzyjemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak Ci to pomoże, to zamawiałam 2 razy zwykłym listem i ostatnie zamówienie było 23.12, wysłane 27.12, u mnie było 3.01 - biorąc pod uwagę, że mieli zwis świąteczny, to pewnie możesz się spodziewać na dniach paczki :)

      Usuń
  25. Ja się strasznieeee napaliłam na płytkę mother nature z ptakami jest przepiękna i z niecierpliwością będę czekać aż pokażesz wzór z niej <3 Ja niestety długo nie będę mogła sobie pozwolić na jej zakup ze względów finansowych. Co do brakującej płytki troszkę mnie to przeraża, bo B. z kolei w ramach współpracy dostała inną płytkę niż wybrała, coś często zdarzają im się potknięcia. Koniecznie daj znać jak rozwiązali Twój problem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsza i ostatnia płytka - cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. OMG *_* Takie piękności, że aż sama bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudne są wszystkie ta ostatnia powala na kolana :) ciekawa jestem co zrobia z ta płytką, której brakowało :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ mi smaka narobiłaś.. Też czaję się na MoYou i czekam na lepsze czasy.. ;)
    Może niedługo jak sytuacja w pracy mi się ustabilizuje to wreszcie się skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładne! Zwłaszcza ostatnia!

    OdpowiedzUsuń
  31. ale śliczne wybrałaś :)
    jestem z nich bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ja na początku dostałam 1 stempel zamiast 2, które zamawiałam i firma mi przysłała bez problemu, także bądź dobrej myśli :)

      Usuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak dalej będę oglądać takie posty z płytkami to nie wiem jak długo jeszcze dam radę się im opierać...a mój portfel wtedy zapłacze jak dziecko :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.