piątek, 10 stycznia 2014

Nibyliście, zawijaski i cyrkonie

Przędę do rzeczy, bo jak zwykle ostatnio nie mam czasu ;p
Szare tło dzisiejszego mani to Colour Alike 490 Drachetka z PZN. Grubsza warstwa lakieru może wystarczyć do pełnego krycia, ale po wyschnięciu niestety za bardzo było widać u mnie nierówności płytki na paznokciu palca serdecznego, dlatego u mnie dwie warstwy. Co do lakieru, to jak na mój gust jest odrobinę za gęsty, żeby malowało mi się idealnie, ale wiadomo, co kto lubi ;p Lakier tempo schnięcia ma przyzwoite, ale niestety utwardzenie "na kamień" zajmuje o wiele więcej czasu (poznałam po odciśniętej pościeli ;p). Zawijaski i nibyliście wymalowałam farbą akrylową (zmieszana niebieska z czarną). Drobny kolorowy glitter/pyłek to lakier The Face Shop Face It BR801. Cyrkonie zamocowałam na kropli top coat, pokryłam drugą kroplą top coat, a jak już trochę podeschło, to utrwaliłam jeszcze bardziej malując topem całe paznokcie. Podczas noszenia żadna cyrkonia nie uciekła z paznokci ;)





Zdjęcia w słońcu




Nie ukrywam, że inspiracją dla mani był TEN film z kanału Tartofraises nail art.

21 komentarzy:

  1. całość wygląda pięknie! "nibyliście" są bardzo efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cała Ty :) nawet po roku wciąż rozdziawiam tutaj buzię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Z daleka wyglądają jak naklejki, a bliżej.. cudeńka !
    Hmm.. a na kiedy można się umówić na takie mani ? ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm.. Nie pomyślałam o tym, by po przyklejeniu utrwalać cyrkonie kroplą topu, a potem raz jeszcze całość nim pokrywać.. Muszę spróbować, czy to pozwoli mi utrzymać tego typu ozdoby na paznokciach na dłużej..
    A tak w ogóle to napatrzyłam się dziś na filmiki Tartofraises o malowaniu farbkami akrylowymi, teraz Ty pokazujesz taki mani.. Chyba jutro będę musiała coś zmalować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no.. Muszę Ci się pochwalić.. Nie wiem na ile to szczęście, na ile faktycznie zadziałała twoja metoda dodatkowej kropli, ale ostatni mani z cyrkoniami trzymał się świetnie.. Zrobiłam go w sobotę, w międzyczasie myłam naczynia, sprzątałam itp i nie dość, że żadna! nie odpadła, to dziś musiałam je siłą usuwać z paznokci :D
      Chyba się przekonam do lekko odstających ozdób jak tak dalej pójdzie ;)
      Dzięki..

      Usuń
    2. A bardzo proszę. Mi wystające ozdoby nie przeszkadzają pod warunkiem, że nie zaczepiają mi o włosy ;)

      Usuń
  5. bardzo ładny mani, też tak przyklejam wszelkie odstające ozdoby.

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda pięknie :) aż zachciało mi się coś namalować

    OdpowiedzUsuń
  7. normalnie zakochałam się w tych paznokciach, piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj Twoje malowidła zawsze wyglądają nieskazitelnie subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niby takie niepozorne a oczu nie mogę oderwać :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.