poniedziałek, 1 września 2014

Emotions

Świat się wali, bo dzisiaj u mnie mani bez wzorka ;p Na swoje usprawiedliwienie powiem, że miałam w planach jakieś niesprecyzowane bliżej cudaki z akrylu. Niestety musiałam iść do roboty, a tam okazało się, że lakier ściera się bardzo skutecznie na papierach, przy okazji je rysując, więc nie było sensu ozdabiać. Taki pościerany lakier nie nastroił mnie też do gimnastykowania się przy zdjęciach, a szkoda, bo pierun mi się podoba, a na zdjęciach wyszedł tak sobie.
Pierun to nic innego jak O.P.I Emotions ze świątecznej kolekcji Mariah Carey. Jak się zorientowałam, że mi się jednak podoba, to już był u nas niedostępny (albo ja nie potrafiłam znaleźć ;p). Ale nie na darmo mam Internet, wypatrzyłam go sobie w sklepie GaleriaKosmetyk.pl
Zanim będzie o lakierze napiszę coś o sklepie. Trafiłam na niego przez film jednej z youtuberek (oczywiście nie pamiętam której ;p). Sklep prowadzony jest po polsku, a ceny podawane są w złotówkach. Płacić za zamówienie można najzwyklejszym przelewem (konto w Alior Banku). Do ceny rzeczy w koszyku dodawana jest opłata za przesyłkę. Ja za 3 lakiery wysłane pocztą płaciłam 14,50 zł. Oprócz przesyłki trzeba jeszcze uiścić "koszt płatności". W sumie to można się nie zorientować, że kupujemy towar znajdujący się w USA XD Najciekawszy jest sposób wysyłania zakupów. O ile dobrze zrozumiałam, zamówienia z Polski są gromadzone aż zapełnią tajemniczej wielkości pakę. Czyli zanim nasze zamówienie się ruszy ze sklepu możemy czekać dwa tygodnie, tydzień albo jeden dzień, zależy jak trafimy. Gdy paka już jest zapełniona, to trafia do firmy dostarczającej przesyłki na terenie USA, a klient dostaje maila z numerem do śledzenia. Później paka trafia do firmy wysyłającej ją za granicę, a klient dostaje kolejnego maila z kolejnym numerem do śledzenia. Paka w końcu trafia do Polski, jest rozpakowywana i paczuszki składowe wysyłane są do ludzi, a klient dostaje jeszcze jeden numer do śledzenia. Tyle śledzenia za jedyne 14,50 ;) Jak na mój gust za dużo czekania, ale za to przesyłka jest bezpieczna jak rzadko. 
No to na finiszu posta wypada wrócić do lakieru. Malowało się nim przyjemnie, drobinki się nie zbierały i ładnie rozkładały na płytce. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy. Schnięcie jak to przy piaskach szybkie. 

Zdjęcia w słońcu




Zdjęcia w cieniu


51 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba, ale szkoda że tak szybko się wyciera..
    Sklepu nie kojarzę.. Musze obczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie szkoda :/ Ale chyba mam pomysł jak go wykorzystać, żeby to mi nie przeszkadzało ;> Jak się uda, to pewnie się pochwalę na blogu ;)

      Usuń
  2. Ciekawie wygląda na zdjęciach w cieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cieniu mi się na zdjęciach bardziej podoba :)

      Usuń
  3. Mi też się bardzo podoba! Kupiłam go już z pół roku temu, ale często gości na moich pazurkach kiedy nie mam na nie pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię mieć możliwość śledzenia paczki. Przynajmniej wiem kiedy się jej spodziewać. Lakier piękny, bo taki inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, przynajmniej mam pewność, że dojdzie ;)

      Usuń
  5. piękny jest :)
    pierwsze zamówienie zrealizowali zgodnie z tym, co podali do 14 dni lakiery były u mnie (mieli lekkie opóźnienie z informacjami do śledzenia paczki - u mnie już była, a dopiero maila dostałam, że wysyłają z PL :D). ale teraz drugi raz u nich zamawiałam, po 4 dniach dostałam potwierdzenie, że wpłaciłam pieniądze i już 5 dzień (od zaksięgowania) czekam na info o wysłaniu. czekanie jest okropne! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie 2 tygodnie czekałam na to, żeby wyszła paczka ze sklepu >_> Czekanie to zło ;)

      Usuń
  6. No ciekawe to ciekawe:) Ja tam upatrzyłam tyle ślicznych lakierów które MUSZE mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się starałam jednak nie patrzeć, żeby nie popłynąć ;)

      Usuń
  7. Żużel na paznokciach, fajne :) Sklep do obczajenia, super, że podajesz info co i jak, napali się człowiek na paczkę, a potem się czeka i czeka. A po twoim poście przynajmniej wiadomo, dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pomyślałam, że bez uprzedzenia o czekaniu można się zdenerwować ;)

      Usuń
  8. ja raz zamawiałam z tego sklepu i już więcej tego nie zrobię, 2 miesiące czekałam na lakiery, ale to dawno było :)

    lakier cudowny, marzę o czymś takim ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. o cie...pierun... no i co narobiłaś? podoba mi się! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorrki ^^"





      Ale tak naprawdę, to nie jest mi przykro ;p Wcale ;p

      Usuń
    2. najgorsze, że wiem o tym :P

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. A z tego co kojarzę sklep, to robiłam tam zamówienie na CND i okazuje się, że to ta sama firma co VictoriasBeauty, ten sam magazyn tylko inna nazwa sklepu.

      Usuń
    2. W VictoriasBeauty nie kupowałam ;>

      Usuń
  11. Wygląda ciekawie, ale jako mnie nie zachwycił... ;) Za to do sklepu już zaglądam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo wygląda moim zdaniem lepiej. Ale też nie musi się podobać ;)

      Usuń
  12. Nie przepadam za pazurkami w czerni, ale Twoje wyglądają świetnie i bardzo mi się podobają w takiej odsłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie wygląda ten lakier, czarny lakier jest dla mnie mega elegancki :) Za to takie drobinki dość ciężko zmyć- przynajmniej mój lakier jest tak bezczelny, że nie chce schodzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zmywaniem nie miałam specjalnych problemów, ale przy tej czynności zmywacza nigdy nie żałuję, więc drobinki miały okazję dobrze się odmoczyć ;)

      Usuń
  14. Łaaaadny... nawet bardzo <3!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie tam kupiłam ten sam lakier :-) Sklep jest ok. Natomiast lakier - zraziłam się do niego... przez to obawiałam się zakupu Belugarii ( a ją kocham :-D) Pomalowałam nim paznokcie... a tu szału nie ma :-( Ogólnie piasków nie lubię, ale taki iście czarny piasek, pomyślałam sobie - bajer! A okazało się, że strasznie zmatowiał na paznokciach, powycierał się i na drugi dzień wyglądał okropnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wycieranie jest denerwujące bardzo, ale spróbuję go wykorzystać do jakiegoś skomplikowanego mani bez nakładania go na końcówki ;) Mat w piaskach lubię, o wiele bardziej niż ten "mokry" teksturowy efekt. Chociaż najpiękniejsze piaski dla mnie to te z dodatkiem błyskotek ;)
      Belugaria na swatchach wygląda dla mnie na glutowaty i ciężki w nakładaniu lakier ;)

      Usuń
    2. Ja bardzo lubię brokatowe piaski z topem - pięknie wydobywa on ich błysk i kolor :-)
      Glutowaty to może za dużo powiedziane, na pewno byłam mile zaskoczona jego nakładaniem (obawiałam się konsystencji asfaltu). No ale krem to to nie jest :-P

      Usuń
  16. Bardzo nietypowy ale szkoda że efekt nie jest zbyt trwały :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.