poniedziałek, 29 września 2014

Wybrałam się na targi

O tym, że skorzystam z okazji, że Ali przeprowadziła się do Warszawy i wbiję jej się na nocleg, żeby wziąć udział w targach Beauty Forum, zdecydowałam parę tygodni temu. A później nam się posypało... U mnie były dwa ciężkie tygodnie w pracy, a u Ali jeszcze gorzej (ale nieważne co, bo to w końcu jej sprawy). W każdym razie nastój miałyśmy obie bombowy przez weekend ;) Ale pomimo zmęczenia, nerwowej atmosfery, martwienia się o tysiące duperel i rzeczy szalenie ważnych, muszę stwierdzić, że i tak jestem zadowolona z wyjazdu. Chociaż nie wiem czy jeszcze kiedyś taką wyprawę powtórzę. 
Targi targami, ale w ciągu trzech dni spędziłam 3 godziny w pociągu i ponad 11 w autobusie. A na targach byłam niecałe 4 godziny i to w godzinach największego urwania głowy XD
Wszystkiego nie obejrzałam i nawet nie miałam na to ochoty, bo stoisk było bez liku i nie wszystkie mnie interesowały. Ogólny rozgardiasz, hałas, zamieszanie, jakaś straszliwa muzyka waląca z głośników nie poprawiały na pewno humoru i samopoczucia, ale na osłodę było oglądanie lakierowych śliczności. Chociaż jak się jest na bieżąco z nowościami, to można było się było na niektórych stoiskach rozczarować. No ale taka nasza rzeczywistość, że zanim do Polski nowości trafią, to czasem mijają miesiące  :(
Niestety zdjęcia mam jakie mam, robione tabletem, więc urodą i ostrością nie powalają, no ale targanie ze sobą 2 kg aparatu nie wchodziło w grę, zwłaszcza, że planowałam wracać z dodatkowymi kilogramami ;) W dodatku zdjęć dużo nie mam, bo zwyczajnie zapominałam żeby je robić ;p

Jak dla mnie lakierowy raj, czyli stoisko Orly.
Jak widać świetnie zaopatrzone i chyba ciężko byłoby wymyślić lakier Orly, którego by nie było. Nie mówię oczywiście o jakiś wyjątkowych starociach - antykach.

Kosze z lakierami po 13 zł cieszyły się największym powodzeniem. Nic dziwnego, bo perełki w typie Miss Conduct albo Glitz&Glamour w takiej cenie to wyjątkowa okazja.

Pani przy koszach też była bardzo miła i uczynna, ale chyba z Ali trochę ją dobiłyśmy, bo co nam ciekawszego wyciągnęła, to od razu wołałyśmy, że mamy. W końcu stwierdziła, że jak tak, to same sobie mamy szukać XD

Stanowisko O.P.I oczywiście było mocno oblegane. Tylko tył stoiska dał się sfotografować bez udziału tłumu ;)

Lakiery w koszach i część lakierów na półkach po 19 zł, reszta po 30. 

Co ciekawe całe stanowisko urządzono jak mały sklep, nawet koszyki były. Pani "odźwierna" wpuszczała i wypuszczała ludzi, uważając żeby za dużego tłoku nie zrobić ;)

 Dla odmiany od lakierów kolorówka Kryolan. A na przeciwko stoisko Bielendy ;)

Panowie ze stoiska Indigo niewątpliwie pojawią się w wielu relacjach. Szkoda, że byli kompletnie nie w moim typie ;)

No i zdjęcia nadające się do pokazania się skończyły. Z marek lakierowych, które widziałam i zapamiętałam był jeszcze Color Club (muszę stwierdzić, że odświeżone butelki przypadły mi do gustu), Zoya, Paese, China Glaze, Morgan Taylor, Ruby Wing. Na pewno było tego więcej, ale jak już mówiłam, nie widziałam wszystkiego.

Zakupy oczywiście poczyniłam i to spore, ale w końcu na zakupy tam pojechałam ;p Co kupiłam pokażę Wam w innym poście, a teraz idę się kurować, bo oprócz zakupów przywiozłam sobie ze stolicy katar i ból gardła.


28 komentarzy:

  1. Wracaj do zdrowia :)
    Zazdroszczę możliwości wyjazdu na targi. Dla mnie to stanowczo za daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też, ale w sumie nie tylko na targi pojechałam, więc dało się ten ciężar podróży jakoś rozłożyć ;)

      Usuń
  2. Orly najlepsze <3 Sama kupiłam m.in. Miss Conduct :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też Misskę zgarnęłam ;)

      Usuń
    2. A ja Miss już dawno miałam i nie kupiłam tym razem ;)

      Usuń
  3. Kuruj się i zdrowiej! 11 godzin w autobusach! OMG!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapominaj o 3 godzinach w pociągach ;>

      Usuń
  4. szkoda, że nie wiedziałam, iż przybędziesz do stolicy! ja byłam w niedziele, wyszłam niepocieszona bo nie było wszystkich marek paznokciowych a łeb mi pękał od tej muzy ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią wybrałabym się na takie targi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszczę tych targów. sama bym się na takie wybrała, ale mam trochę daleko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie miałam blisko ;) Gdyby nie to, że miałam gdzie spać, to na pewno bym nie pojechała.

      Usuń
  7. też zazdroszczę :D tyle lakierowych cudności w jednym miejscu!
    kosze Orly wyglądają baardzo zachęcająco i chętnie bym w nich poszperała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety w koszach mało znalazłam, co sięgnęłam, to trafiałam na lakier, który już mam XD

      Usuń
  8. Aż żałuję, że mnie tam nie było :D Od ilości lakierów oczopląsu bym dostała :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło było cię poznać, szkoda, że tak krótko, ale zawsze to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakość zdjęć jest tu najmniej istotna, bo ja i tak dobrze widzę! że to jest niebo *.*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.