poniedziałek, 11 maja 2015

Bo to bardzo dobre naklejki były

Fanką naklejek całopaznokciowych nie jestem. Przeważnie się na nich srodze zawodzę i dnia z nimi nie wytrzymuję. Ale naklejki od Kiko okazały się chlubnym wyjątkiem od tej reguły. Kupiłam je w warszawskim sklepie Kiko na wyprzedaży. Przy okazji pan sprzedawca poinformował mnie, że te naklejki są dobre, w przeciwieństwie do innych również wyprzedawanych. Nie wiem jak wyglądały te "inne", ale podejrzewam, że były z tych naklejek, które są robione na papierze lub jakimś tworzywie. Te moje to w sumie brokat nałożony na porządny klej. Dzięki temu bezproblemowo dopasowały się do moich paznokci i pięknie do nich przylegały. Nosiłam je przez kilka dni i nie mogę narzekać na trwałość. Miałam co prawda problem z dobraniem naklejek do paznokci (naklejki były za mało zaokrąglone jak na moje potrzeby), ale okazało się, że pędzelkiem i acetonem da się usunąć niepotrzebne fragmenty. Jak zwykle pozbywając się nadmiaru naklejek z końców paznokci zrobiłam to mało pięknie i na niektóry wyszło coś co wyglądało na mocno starte końcówki. Na szczęście ten kawałek naklejek był jasny i nie rzucało się to specjalnie w oczy ;)

Zdjęcia w naturalnym świetle






20 komentarzy:

  1. Ładne, wyglądają w sumie jak cieniowanie gąbką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W życiu nie pomyślałabym, że są o naklejki - wyglądają jak ręczne robiony gradient :-) Tym bardziej, że o takie migoczące lakiery nie trudno ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam :)
      Bardzo nietypowe naklejki, podobają mi się :)

      Usuń
  3. Świetnie wyglądają te naklejki. W życiu bym nie pomyślała, ze to naklejka - raczej właśnie że cieniowane lakierami mani.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja pomyślałam od razu że to po prostu gradient ;-) super!

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, jak wyżej, myślałam, że to "zwykły" gradient :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wpadłabym na to, że to naklejki ;) nie spotkałam jeszcze takich i tez myślałam, że to gradient ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. niespotykane naklejki, zgodzę się z poprzedniczkami, że wyglądają jak gradient :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, maklejki wygladają jak naturalny gradient!!!
    Super, bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na kształt mojej płytki żadne naklejki nie pasują ;-) te wyglądają u Ciebie naprawdę bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, no kto by pomyślał że to naklejki! pięknie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  11. Fenomenalnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W życiu bym nie uwierzyła, że to naklejki gdybym nie przeczytała wpisu.. Wyglądają jak gradient dwoma cudnymi brokatami.. Boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łaaaaadnie! :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne
    ja ostatnio kupilam sobie te z silcare i wzor sie zmazal juz podczas naklejania ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. alez sa efektowne, bardzo mi sie podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybyś nie napisała, że to naklejki to bym się nie domyśliła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.