piątek, 20 listopada 2015

Dresiarski mani

Znacie to? Staracie się, kombinujecie, a na końcu efektu nie widać? Ja tak miałam z dzisiejszym mani. Na warstwę odżywki Peggy Sage nałożyłam dwie warstwy F.U.N Lacquer ~ Moonlight Nocturne i poczekałam aż wyschnie. Nałożyłam na paznokcie szablony (w sumie taki sam efekt można osiągnąć taśmą, ale wtedy jest więcej roboty) i zaczęłam ciapać gąbką robiąc gradient od Paese ~ 325 do Golden Rose ~Jolly Jewels~ 121. Całość wyrównałam podwójną warstwą Poshe. Jak widać na zdjęciach gradientu na paskach nie widać prawie wcale. Bywa ;)











30 komentarzy:

  1. Doskonale to znam.... A nawet często mi się to zdarza :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że gradientu nie widać, to zdobienie bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No fakt, gradientu specjalnie nie widać, ale cały mani wygląda super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, choć gradientu bym się sama na pewno nie dopatrzyła.. Myślałam, że na granacie domalowałaś na środku paski po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo widać było trochę lepiej. Chociaż pewnie niewprawne oko i tak miałoby problem z zobaczeniem go ;)

      Usuń
  5. Oba lakiery są przepiękne. Może zdobienie do mnie nie przemawia ale lakiery... oj piękności :o

    OdpowiedzUsuń
  6. gradientu tu nie widzę, ale mani niesamowicie mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten granat jest boski!!! Prześliczny, chcę go! Buziak :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się to prezentuje, może takiego połączenia bym u mnie nie użyła, ale osobno - przepiękne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorki cudowne i faktycznie gradientu nie widać :(

    Hehe i niestety faktycznie przypomina dresy :)

    Ale i tak mi się to podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy sprawia mi wielką radość i mobilizuje do dalszej pracy.
Jednocześnie proszę o nie umieszczanie w komentarzach zaproszeń na swoje blogi, rozdania i innych reklam. Wszelki spam zostanie usunięty, więc szkoda Waszego czasu.