czwartek, 22 września 2016

Jesienne sowy

Jako, że nastała jesień jesienny mani wydaje się zdecydowanie na miejscu. Robiony co prawda w lutym, ale nie czas się liczy tylko klimat ;)
Na tradycyjną warstwę odżywki Peggy Sage nałożyłam po dwie warstwy Orly ~ FlickerColour Alike ~Typografia~ L, które utrwaliłam warstwą Poshe. Stemple to wzory z płytki z AliExpress o symbolu STZ-L012. Do ich odbicia użyłam lakierów Colour Alike ~ 22 B. a Scary Pumpkin i Essence ~ 002 Stamp me! Black. Całość utrwaliłam warstwą topu przy okazji montując na palcach serdecznych pomarańczowe cyrkonie.









niedziela, 18 września 2016

Pierwszy hybrydowy mani

Złamałam się. Kupiłam lampę i kilka lakierów hybrydowych (teraz już kilkanaście). 
Złamałam się głównie przez to, że czasem dopada mnie okres w którym totalnie nie mam czasu na malowanie paznokci i przydałoby się coś wyjątkowo trwałego.
Zakupy robiłam na raty i akurat jak lampa przyszła to miałam pod ręką jedynie bazę z topem, trzy kolorowe lakiery i dwie farbki żelowe. Oczywiście musiałam od razu spróbować co i jak, mimo że wybór materiałów był raczej skromny. 
Pierwsza w kolejności na paznokciach wylądowała baza (zdecydowałam się na Bazę/Top 2 w 1 od Mistero Milano). Następnie kolorowe lakiery: Mistero Milano ~ Ragazza romantica (Romantyczka) i Mistero Milano ~Alessandrite (Aleksandryt). Już podczas nakładania pierwszej warstwy doszłam do wniosku, że oba wymagają jednak jakiegoś koloru bazowego, ale skoro nic nie miałam pod ręką, to nic nie mogłam z tym fantem zrobić. Ostatecznie skończyłam na trzech warstwach, a i tak przebijające końcówki działały mi na nerwy. Żeby trochę to zakamuflować dodałam różyczki. Namalowałam je pędzelkiem, którego zwykle używam do wzorków malowanych farbkami akrylowymi, ale tym razem użyłam pain gel. Całość oczywiście utrwaliłam topem.
Mani zdecydowanie nie wyszedł idealnie, ale mogło być gorzej. Grunt, że dał się nosić i nie tracił przyczepności z paznokciami ;)
Ściągania tego mani nie wspominam zbyt dobrze. Ale to raczej wina niedoświadczenia i drobinkowych lakierów. Drugi hybrydowy mani do którego użyłam kremowego lakieru ściągnął się łatwo i w miarę szybko, chociaż oczywiście zwykły mani zmywa się o wiele łatwiej ;)

















sobota, 17 września 2016

Różowa pantera

W TYM poście wspominałam, że pewnie jeszcze niejednokrotnie sięgnę po ten mani i poeksperymentuję z kolorystyką. Dzisiaj wersja różowa, do której użyłam China Glaze Feel The BreezeChina Glaze You Drive Me Coconuts. Oba dały pełne krycie po dwóch warstwach. Czaene ciapki to farba akrylowa. Mani zaczęłam od odżywki Peggy Sage, a skończyłam warstwą Poshe.
















środa, 24 sierpnia 2016

Oranżada czy lemoniada?

Idą ponoć upały, więc letnie klimaty w dalszym ciągu będą w cenie. Oranżada i lemoniada będą w sam raz na gorący weekend. Nawet na paznokciach.
Mani zaczęłam jak zwykle od zabezpieczenia paznokci odżywką Peggy Sage, a następnie nałożyłam trzy lakiery: żółty My Secret ~Hot Colors~ 179 Yellow (2 warstwy), pomarańczowy Paese ~ 179 (2 warstwy) i mleczny Golden Rose ~ Express Dry ~ 02 (3 warstwy). Plasterki owoców zaczęłam od namalowania czarną farbą akrylową konturów, które wypełniłam użytymi wcześniej lakierami i białą farbą akrylową. Z bąbelkami miałam trochę większy problem. Na lewej ręce szybko czarną farbą namalowałam im kontury i sondą moczoną w białej farbie uzupełniłam środki. Niestety okazało się, że lewą ręką robię kółka kwadratowe. Dlatego na prawej ręce zrobiłam najpierw czarne kropki, a później na nich białe. Taka metoda też działa, chociaż w tych miejscach farba miała grubszą warstwę, przez co na zakończenie mani musiałam dodać podwójną warstwę Poshe, żeby to wyrównać. 









poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Letni mani

Dzisiaj prosty letni mani, więc będzie mało pisania. 
Na paznokcie zabezpieczone odżywką Peggy Sage nałożyłam warstwę China Glaze ~ Girls Just Wanna Have Sun. Następnie nakładałam na każdy paznokieć jedną warstwę tego lakieru i sondą dodawałam kropki China Glaze ~ About Layin' Out zanim baza wyschła. Chodziło o to żeby kropki przestały być okrągłe i trochę się rozlały. Jak widać na zdjęciach niektóre paznokcie zostawiłam bez kropek. Na koniec mani utrwaliłam warstwą Poshe.









sobota, 13 sierpnia 2016

Galaxy nails

Dzisiaj mani, który planowałam zrobić mniej więcej od momentu założenia bloga. Czyli jakieś 5 lat. Szybkość nie jest moją mocną stroną ;) Kto wie, może za kolejne 5 lat zrobię drugą, ulepszoną wersję. 
Tą dzisiejszą zaczęłam od zabezpieczenia paznokci odżywką Peggy Sage i nałożenia dwóch warstw Zoya ~Ornate~ Storm. Żeby było szybciej dodałam warstwę Poshe. Galaktyczne chmury (no dobra, wiem, że to w zasadzie nie są chmury) zrobiłam gąbką i farbami akrylowymi. Następnym razem, czyli za jakieś 5 lat, zrobię to lakierami, mam wrażenie, że łatwiej będzie uzyskać nimi efekt transparentności i mieszania kolorów. Farby akrylowe i gąbka średnio mi się komponowały ze sobą, ale ostatecznie dało to radę. Nie-chmury przykryłam warstwą ILNP ~ My Private Rainbow (X) i białą farbą akrylową dodałam parę kropek, krzyżyków i gwiazdek. Prawdę mówiąc te białe dodatki najmniej mi w całym mani odpowiadają, ale klasyczne galaxy nails ich wymagały ;) Na koniec dodałam jeszcze jedną warstwę ILNP ~ My Private Rainbow (X) i warstwę Poshe.